Tomasz Brożyna, dziś trener juniorskiej ekipy Świętokrzyskie Cycling Team, do dziś mile wspomina swoje starty w Tour de Pologne, który wygrał w 1999 roku. Poza tym kilkukrotnie stawał także na podium naszego narodowego touru.

Jak go wspomina, czym dzisiejszy Tour de Pologne różni się od tamtych sprzed lat, jak ważny jest dla rozwoju kolarskiej młodzieży Świętokrzyskie Cycling Team – o tym wszystkim przeczytacie w rozmowie z Tomaszem Brożyną, olimpijczykiem z Atlanty (1996) i Aten (2004), a także wielokrotnym mistrzem i reprezentantem Polski.

– Zbliża się Tour de Pologne, najważniejszy zawodowy wyścig kolarski w Polsce. Czy dla Pana jest to nadal szczególny moment w sezonie?

– Tak, jest to nadal szczególny moment w sezonie, tym bardziej, że w 1999 roku wygrywałem w tym wyścigu. I jeszcze oprócz tego kilkakrotnie stawałem na podium, także to ważny i wyjątkowy wyścig dla mnie.

–  Jakie wspomnienia wracają, kiedy ponownie ogląda Pan najlepszych kolarzy rywalizujących na drogach Polski?

– Tak, wygrywałem w Karpaczu. Piękne wspomnienia, sentyment i duże emocje, bo zawsze towarzyszyło duże emocje przy wyścigu Tour de Pologne. Publiczność to wszystko niosło i dopingowało do dobrego wyniku.

– Czy po latach bardziej pamięta Pan sportowy wysiłek i presję związaną z walką o zwycięstwo, czy emocje kibiców i atmosferę całego wyścigu?

– Był to dla mnie zawsze jakby docelowy wyścig w drugiej części sezonu. Przygotowywałem się do niego, towarzyszyło temu taki dreszczyk emocji, takie można powiedzieć troszkę podniecenie. I zawsze stawałem na starcie nastawiony na to, żeby walczyć o zwycięstwo.

– Co zwycięstwo w Tour de Pologne oznaczało wówczas dla Pana jako zawodnika i dla przebiegu Pańskiej kariery?

– Nie ukrywam, że to była przepustka do jeszcze lepszego zespołu, do tego żeby trafić do tej najwyższej grupy World Tour. No i dzięki zwycięstwu w Tour de Pologne to się udało.

– Czy dzisiejszy Tour de Pologne bardzo różni się od wyścigów, w których Pan triumfował?

– Myślę, że trasy są podobne. Poziom może być troszkę inny, bo tutaj mamy zespoły z najwyższej półki, z World Touru. Zresztą w moich czasach też przyjeżdżali tutaj najlepsi zawodnicy. Dowodem tego jest to, że w 2002 roku, kiedy zająłem drugie miejsce, przegrałem z ówczesnym mistrzem świata Laurentem Brochardem z Francji.

– Jak zmieniło się znaczenie Tour de Pologne w międzynarodowym kolarstwie na przestrzeni ostatnich lat?

– Tour de Pologne został wpisany do grupy World Touru, także jest w tej najwyższej lidze, jeśli chodzi o kolarstwo.

– Zawodnicy Świętokrzyskie Cycling Team, których Pan trenuje są jeszcze juniorami i nie mogą wystartować w zawodowym Tour de Pologne. Czy mimo tego wykorzystuje Pan ten wyścig jako materiał szkoleniowy i źródło motywacji dla swoich podopiecznych?

– Na pewno doświadczenie zdobyte w wyścigach Tour de Pologne, ale też na innych wyścigach można przekazać młodym zawodnikom i to oczywiście wykorzystuję, a ponieważ ścigałem się do 36. roku życia i ta baza doświadczenia jest dość duża, wykorzystuję to dla młodych zawodników.

– Na jakie elementy jazdy podczas Tour de Pologne powinni szczególnie zwracać uwagę młodzi zawodnicy? Ustawienie w peletonie, pracę zespołową, sposób rozgrywania etapów czy zachowanie liderów?

– Wszystko zależy od etapu, w jakiej konfiguracji jest rozgrywany, czy to jest etap płaski czy po górach. Także taktyka musi być dostosowana do danego etapu.

– Czy rozmawia Pan z zawodnikami o swoich występach w Tour de Pologne i o tym jak wyglądała droga prowadząca do zwycięstwa w tym wyścigu?

– Tak, czasami wspominam o tym, rozmawiamy. Zawodnicy też są ciekawi i dopytują, a ja im opowiadam.

– Czy jako trener marzy Pan o wychowaniu zawodnika, który w przyszłości wystartuje w Tour de Pologne?

– Tak, oczywiście, to jest naszym celem. Pracując w Świętokrzyskie Cycling Team, staramy się wychowywać młodych zawodników, dawać im szansę rozwoju i miejmy nadzieję, że w przyszłości któryś z nich trafi do zespołu, który będzie startował w Tour de Pologne.

– Czy jeszcze większym marzeniem byłoby wychowanie młodego kolarza, który kiedyś pójdzie w Pana ślady i wygra cały wyścig?

– Praca trenerska i szkoleniowa na tym polega, żeby wychować zawodników jak najlepiej i żeby doszli jak najwyżej, także to jest rzeczą oczywistą, że zależy nam na tym, zależy mnie na tym.

– Jak długa droga prowadzi od jazdy w ekipie juniorskiej do rywalizacji o zwycięstwo w Tour de Pologne?

– Z kategorii juniora przechodzimy do kategorii młodzieżowej, następnie elita, więc to wszystko zależy od rozwoju zawodnika, jak szybko się rozwija, jakie parametry zdrowotne też posiada. Jednym to zajmuje więcej czasu, innym trochę dłużej, także to są indywidualne kwestie.

– Jakie cechy musi mieć młody zawodnik, aby w przyszłości stać się kolarzem zdolnym do wygrania tak wymagającego wyścigu etapowego?

– Na pewno musi mieć odpowiednie parametry zdrowotne, musi mieć dużo samozaparcia, musi mieć charakter i musi też potrafić jeździć zespołowo, podporządkować się pod taktykę, pod cały zespół i to są takie kluczowe aspekty zawodnika, który chce wygrać Tour de Pologne.

– Czy w grupie Świętokrzyskie Cycling Team widzi Pan zawodnika, który przy odpowiednim rozwoju może kiedyś pojawić się na starcie Tour de Pologne?

– Są tacy zawodnicy. Myślę, że przy sukcesywnym ich rozwoju w przyszłości staną na starcie Tour de Pologne.

– Co powiedziały Pan dziś swoim podopiecznym, którzy będą oglądali Tour de Pologne i marzyli o tym, aby za kilka lat znaleźć się w zawodowym peletonie?

– Żeby śledzili, oglądali Tour de Pologne, też układali sobie w głowie, jeśli chodzi o taktykę, dlaczego np. dany zespół wykonuje jakąś pracę, czy jej nie wykonuje, czy będzie dzisiaj finisz z peletonu, czy nie będzie. Także to dla młodych zawodników jest też taka lekcja i nauka do tego, co ich będzie czekało w przyszłości.

– Czy uważa Pan, że sukces polskiego zawodnika w Tour de Pologne mógłby ponownie stać się impulsem dla rozwoju i popularyzacji kolarstwa wśród młodzieży?

– Myślę, że kolarstwo jest dość popularne wśród młodzieży, natomiast kwestia zachęcenia ich do klubów kolarskich, żeby przychodzili, trenowali wytrwale, to jest kwestia kluczowa. Myślę, że Tour de Pologne jest takim trochę magnezem przyciągającym do tego, żeby młody zawodnik stał się, chciał być i chciał trenować. Kiedyś tak było i myślę, że zwycięstwo Polaka w takim wyścigu na pewno też byłoby takim magnezem.

Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Poznaliśmy oficjalny skład reprezentacji Polski
Następny artykuł„Północ–Południe” – zapowiedź Tour de Pologne 2026
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze