fot. Tour de France

Richard Carapaz (Education First-EasyPost) wygrał 18. etap tegorocznej edycji Tour de France. Ekwadorczyk okazał się najbardziej wytrzymałym z uciekinierów i mocnym atakiem na finałowym podjeździe zdystansował swoich towarzyszy z odjazdu. Tuż za nim jako drugi na finiszu pojawił się Mauro Schmid (Jayco AlUla), a najniższy stopień etapowego podium przypadł Matteo Jorgensonowi (Visma | Lease a Bike). Liderem wyścigu pozostaje Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), który utrzymuje swoją przewagę w drodze po piąty triumf w „Wielkiej Pętli”.

Pierwsze z wyzwań w Alpach jest teoretycznie najprostszym odcinkiem. Etap zawiera 185 kilometrów górskiej przeprawy, a kolarze wyruszą w trasę z miejscowości Voiron, skąd pokierują się do pierwszej premii górskiej tego dnia na szczycie Côte d’Engins (11,4 km; 5,4%, kat. 1). Na tym podjeździe powinna się również uformować ucieczka dnia. Większość etapu prowadzi po bardzo nieregularnym terenie, który wręcz przypomina pomysły organizatorów hiszpańskiej Vuelty. W drodze do mety na zawodników czekają jeszcze trzy górskie premie, odpowiednio są to: Côte de Monteynard (9,7 km; 5%, kat. 2), Côte des Terrasses (3,4 km; 6,6%, kat. 3) i Côte de Saint-Léger-les-Mélèzes (2,5 km; 6,9%, kat. 3). Bardzo ciekawym punktem dnia jest również lotna premia w Corps, gdzie ważyć się będą losy klasyfikacji punktowej. Finałowy podjazd Orcières-Merlette (7,1 km; 6,7%) nie zapowiada kolosalnych różnic, ale spora ilość podjazdów na 18. etapie z pewnością da się we znaki podczas dzisiejszej rywalizacji.

Kolarze wystartowali około godziny 13:00. Na starcie nie pojawił się Jose Felix Parra (Caja Rural-Seguros RGA). Właściwie od startu ruszyli pierwsi chętni do zabrania się w odjazd dnia. Ostatecznie, uformowała się mała grupka, w skład której wchodzili: Aaron Gate, Nicolas Vinokourov (XDS Astana), Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Lewis Askey (NSN Pro Cycling) i Mathis Le Berre (TotalEnergies). U podnóża pierwszego podjazdu, harcownicy mieli około 40 sekund przewagi. Warto nadmienić, że sukcesywnie z peletonu zaczęli odpadać pomocnicy Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG) – kontakt z grupą stracili zarówno Tim Wellens, jak i Florian Vermeersch i Brandon McNulty (UAE Team Emirates-XRG).

Lichy skład ucieczki sugerował, że odjazd nie utrzyma swojej przewagi zbyt długo. Na 155 kilometrów przed metą akcja piątki z przodu została zneutralizowana i raz po raz w odjazd zabrać próbowali się liczni kolarze. Najbardziej aktywnym podczas tego odcinka był Ben Healy (Education First-EasyPost), który raz po raz zmuszał peleton do reakcji. Na górskiej premii wygrał lider klasyfikacji górskiej, Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step). Ostatecznie, do przodu pomknęła grupa, w której znaleźli się: Matteo Jorgenson (Visma | Lease a Bike), Mads Pedersen (Lidl-Trek), Thymen Arensman (Netcompany INEOS), Felix Engelhardt (Jayco AlUla), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Pablo Castrillo (Movistar) i Nicolas Breuillard (TotalEnergies). Po zjeździe do ucieczki dołączył jeszcze Romain Grégoire (Groupama-FDJ United), a jej dystans do peletonu wynosił około 32 sekund.

Korzystając z wybrakowanego składu UAE Team Emirates-XRG, chętnych do odjazdu znalazło się jeszcze więcej. Wpierw powstała kolejna grupa goniąca ucieczkę, gdzie byli: Jan Tratnik (Red Bull-BORA-hansgrohe), Richard Carapaz, Ben Healy (Education First-EasyPost), Mathias Vacek (Lidl-Trek), Valentin Paret Peintre, Louis Vervaeke (Soudal Quick-Step), Mauro Schmid (Jayco AlUla) i Raul Garcia Pierna (Movistar). Tuż za nimi powstała jednak duża grupa, gdzie byli: Bruno Armirail (Visma | Lease a Bike), Quinn Simmons (Lidl-Trek), Harold Tejada (XDS Astana), Damiano Caruso (Bahrain Victorious), Egan Bernal, Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), Alex Baudin, Michael Valgren (Education First-EasyPost), Michael Matthews, Ben O’Connor (Jayco AlUla), George Bennett, Marco Frigo (NSN Pro Cycling), Ion Izagirre (Cofidis), Magnus Cort (Uno-X Mobility), Einer Rubio (Movistar), Damien Howson, Xandro Meurisse (Pinarello Q36.5), Jasper Stuyven (Soudal Quick-Step), Clement Braz Afonso, Guillaume Martin (Groupama FDJ-United), Joris Delbove, Mathis Le Berre, Alexandre Delettre (TotalEnergies) Marc Hirschi, Michael Storer (Tudor Pro Cycling) i Warren Barguil (Picnic PostNL). Utrudniona kontrola i wzmożona aktywność harcowników spowodowała, że na 100 kilometrów przed metą peleton tracił do czołówki około 3 minuty, a dystanse między poszczególnymi odjazdami wynosiły około 20 do 30 sekund.

Na górskiej premii na szczycie Côte de Monteynard (9,7 km; 5%, kat. 2) triumfował Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), który zdołał przeskoczyć do czołówki w odpowiednim momencie. Na podjeździe swoje straty nadrobili również Mathias Vacek (Lidl-Trek), Egan Bernal (Netcompany INEOS), Mauro Schmid (Jayco AlUla) i Raul Garcia Pierna (Movistar) i dołączyli do grupy, która przewodziła wyścigowi. Przewaga 14-osobowej grupy wynosiła wówczas 4 minuty nad peletonem, a goniący ich „mini-peleton” miał około minuty straty do czołówki.

Przewaga ucieczki wzrosła do przeszło 6 minut, ale różnica między czołówką a grupą pościgową zaczęła nieco maleć. Kolejną górską premię na szczycie Côte des Terrasses (3,4 km; 6,6%, kat. 3) wygrał bardzo aktywny dzisiaj Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step). Chwilę po premii, na 62 kilometry przed metą do ataku przystąpili Guillaume Martin (Groupama-FDJ United), Michael Matthews (Jayco AlUla) i Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS). Próby przeskoczenia do czołówki spełzły jednak na niczym, a różnica między obydwiema grupami wynosiła około półtorej minuty. Lotna premia, zgodnie z przewidywaniami padła łupem Madsa Pedersena (Lidl-Trek).

Na 46 kilometrów przed metą przewaga nad peletonem wynosiła 8 minut, więc jasnym było, że zwycięzca dzisiejszej rywalizacji znajduje się w ucieczce. Atak podparty marzeniami o triumfie przeprowadził Matteo Jorgenson (Visma | Lease a Bike), za którym pojechali Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility) i Raul Garcia Pierna (Movistar) i Mauro Schmid (Jayco AlUla). Po chwili przeskoczyli do nich również aktywni na górskich premiach Richard Carapaz (Education First-EasyPost) i Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step) i zyskali około 25 sekund przewagi nad resztą uciekinierów. Grupa pościgowa miała wówczas dwie i pół minuty straty, jednak jej spora liczebność wciąż dawała nadzieję na dogonienie harcowników.

Przewaga szóstki z przodu wzrosła do minuty i piętnastu sekund nad goniącymi Eganem Bernalem, Thymenem Arensmanem (Netcompany INEOS), Mathiasem Vackiem (Lidl-Trek), Felixem Engelhardtem (Jayco AlUla), Pablo Castrillo (Movistar), Romainem Gregoirem (Groupama-FDJ United) i Nicolasem Breuillardem (TotalEnergies). Z wyścigu wycofał się wówczas Brandon McNulty (UAE Team Emirates-XRG). U podnóża Côte de Saint-Léger-les-Mélèzes (2,5 km; 6,9%, kat. 3) przyspieszył Matteo Jorgenson (Visma | Lease a Bike), a z grupą na chwilę stracił kontakt Raul Garcia Pierna (Movistar). Ostatecznie, Hiszpan zdołał wrócić do towarzyszy z ucieczki, a górska premia ponownie padła łupem Valentina Paret-Peintre (Soudal Quick-Step). Szóstka z przodu znacznie zdystansowała również grupy pościgowe, więc oczywistym było, że zwycięzcą etapu zostanie któryś z tych kolarzy.

U podnóża finałowego Orcières-Merlette (7,1 km; 6,7%) peleton zaczął wchłaniać uciekinierów i zredukował stratę do czołówki do poziomu 5 minut i 30 sekund. W ucieczce kolarze pierwotnie jechali „po zmianach” i każdy z nich czekał na pierwsze przyspieszenie tempa. Pierwszym upadłym klockiem domino była próba Matteo Jorgensona (Visma | Lease a Bike), ale jego atak zdołał odczepić jedynie Raula Garcia Pierna (Movistar). Tuż po tym, na 4 kilometry przed metą potężnie zaatakował Richard Carapaz (Education First-EasyPost), na którego kole utrzymał się Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step). Szybko skapitulował Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), a do Carapaza i Paret-Peintre dołączyli Schmid wraz z Jorgensonem. Na 3 kilometry przed metą Ekwadorczyk zdecydował się poprawić i bardzo szybko zdystansował swoich rywali budując przewagę przeszło 30 sekund.

Richard Carapaz (Education First-EasyPost) pewnie zmierzał po triumf i to on został zwycięzcą 18. etapu Tour de France 2026. Na drugim miejscu finiszował Mauro Schmid (Jayco AlUla), a etapowe podium uzupełnił Matteo Jorgenson (Visma | Lease a Bike). Peleton z faworytami klasyfikacji generalnej przyjechał „na zero”, co oznacza, że Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) utrzymał żółtą koszulkę i nie doszło do żadnych zmian w kontekście różnic w czołówce.

Wyniki 18. etapu Tour de France 2026:


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułJonas Vingegaard przeszedł operację – czy Duńczyk zakończył swój sezon?
Następny artykułDookoła Mazowsza 2026: Paul Hennequin wygrywa w Grodzisku Mazowieckim, Michał Pomorski nowym liderem wyścigu!
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

Choroba w uae. Remco zrobi ten tour, to sie dzieje naprawde.

tomaz
tomaz

Oj UAE może odetchnąć że już Jonasa nie ma. Te choroby, słabo wyglądają.

Tal Tal
Tal Tal

No szkoda, że Jonas nie jedzie już.

Wobec problemów UAE, Visma bardzo by urozmaiciła wyścig, na nie wiele by się to zdało, bo Tadej wystarczy że trzymał by koło Jonasa i zespół by nie był mu potrzebny, ale to zawsze większe emocje i nerwówki by były.

Mikołaj
Mikołaj

Pedersen ładnie się zagioł i ma 20 punków więcej. Gorzej Paret-Peintre ale jeszcze może ta Górska wygrać. Etap dla carapaza zasłużenie był najsilniejszy . Ładny etap ciekawe co przyśnięcie jutro.