A.S.O. / Ashley & Jered Gruber

Jeśli jeszcze przed katalońskim Grand Départ Tadej Pogačar nie czuł się przesadnie głodny kolejnego zwycięstwa w Wielkiej Pętli, dwa dni oglądania Jonasa Vingegaarda zakładającego żółtą koszulkę sporo w tej sprawie zmieniły. My precious. Dziś Słoweniec powinien trochę odpuścić, ale pogonią za harcownikami w baśniowym krajobrazie Oksytanii zainteresowane będą inne ekipy.

We wtorek przed kolarzami 181,9-kilometrowa trasa przez rozgrzaną lipcowym słońcem Oksytanię i dwa bardzo często odwiedzane punkty na mapie Touru: Carcassonne i Foix. Sam etap, odrobinę przez przypadek, ma jednak do opowiedzenia o tych stronach coś nowego, ponieważ kilka wymuszonych na organizatorach objazdów uczyniło go nieco bardziej pagórkowatym, niż zakładały pierwotne plany. Niecałe 2800 metrów przewyższenia to ciągle zakres jak najbardziej osiągalny dla brylujących w wiosennych klasykach sprinterów, ale uciekinierom pozwala już wierzyć, że wynik tego starcia nie jest przesądzony z góry.

Zła wiadomość dla harcowników jest taka, że pierwsze 30 kilometrów po wyjeździe na południowy wschód od Carcassonne to jeden z dwóch najbardziej płaskich odcinków tego etapu. Jeśli więc ekipy sprinterskie na poważnie zabiorą się za kontrolowanie fazy formowania się odjazdu dnia, tam będzie to relatywnie łatwe.

Za 30. kilometrem robi się już znacznie ciekawiej, ponieważ pokonywane w kolejnej sekcji trasy premie na Col des Bedos (3,4 km, śr. 4,4%) i Col du Paradis (5,6 km, śr. 4,3%) okraszone są sporą liczbą nieklasyfikowanych podjazdów, przez które prowadzą dość wąskie i kręte drogi.

Tuż za półmetkiem rozegrana zostanie lotna premia w Quillan (93,4 km), a bliskość Pirenejów sprawi, że nieco zmieni się kaliber pokonywanych podjazdów. Co prawda głównym atrybutem następnego w kolejce Col de Coudons (10,7 km, śr. 5,5%) jest długość, ale już ostatni tego dnia Col de Montségur (6,9 km, śr. 6,6%) – z wieloma stromymi segmentami na ostatnich kilometrach – w realiach przeciągania liny między ucieczką a sprinterskimi ekipami (oraz sprinterskimi ekipami między sobą) powinien sprawdzić się świetnie.

Szczyt ostatniej premii od mety w Foix dzieli 35 kilometrów, na których trasa łagodnie faluje, opadając wraz z Doliną Ariège. Finisz poprzedza ciasny nawrót w prawo i ok. 200-metrowe wzniesienie.

Oto, co na temat 4. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 4, 7 lipca: Carcassonne › Foix (181,9 km | 2780 m ↑)

Okolice baśniowego Carcassonne zazwyczaj sprzyjają harcownikom, a 182-kilometrowa trasa 4. etapu do Foix bardzo śmiało puszcza oko do tych kolarzy, którzy lubią chować się za linią horyzontu. Obie górskie premie – Col de Coudons (10,7 km, śr. 5,5%) i Col de Montségur (6,9 km, śr. 6,6%) – zlokalizowane zostały w drugiej części wtorkowego odcinka, a języczkiem uwagi, jak zwykle pomiędzy Tuluzą a wybrzeżem Morza Śródziemnego, będzie wiatr.

Pogoda

35-37 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia, co wiąże się z zaleceniem, by nie pozostawać zbyt długo na zewnątrz. Układy burzowe mają pozostać po hiszpańskiej stronie Pirenejów, więc szanse wystąpienia opadów niskie, lokalne wiatry leniwe.

Faworyci

Szkoda tego rodzaju etapu na pierwszy tydzień rozgrywania Wielkiej Pętli, ponieważ świeżość ekip sprinterskich i ich żądza odniesienia pierwszego zwycięstwa najprawdopodobniej ogołoci dzisiejszą rywalizację z potencjalnej intrygi.

Patrzę przede wszystkim na drużynę Lidl-Trek, którą w każdym innym scenariuszu i terenie bardzo lubię, ale ich styl blokowania drogi i zastraszania zainteresowanych odjazdem kolarzy nie powinien mieć miejsca we współczesnym sporcie. Mając w składzie Madsa Pedersena i dzień w dzień wykonującego rewelacyjną robotę Mathiasa Vacka, zdecydowanie muszą postawić na ten etap, nawet jeśli w idealnym świecie końcówka powinna być dla Duńczyka jeszcze odrobinę trudniejsza.

Głównych sojuszników Lidl-Trek powinien znaleźć w Alpecin-Premier Tech z Mathieu van der Poelem i Netcompany INEOS z Dorianem Godonem, ponieważ tym dwóm ekipom zależeć będzie na dokładnie tym samym scenariuszu: sprincie z jak najmocniej wyciętego ze sprinterów peletonu. A że Alpecin ma doskonały plan B w osobie Jaspera Philipsena, to inna sprawa.

W walce o etap ze zredukowanego peletonu powinni odnaleźć się również Biniam Girmay (NSN Cycling Team), Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Michael Matthews (Jayco AlUla), Romain Grégoire (Groupama-FDJ United), Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling), Alex Aranburu (Cofidis), Lennert van Eetvelt (Lotto Intermarché) czy Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Przy założeniu, że jednak odjedzie jakościowa ucieczka, spodziewać się w niej można takich nazwisk, jak na przykład Quinn Simmons (Lidl-Trek), Kasper Asgreen, Ben Healy (EF Education-EasyPost), Matej Mohorič (Bahrain-Victorious), Luke Plapp, Mauro Schmid (Jayco AlUla), Magnus Cort (Uno-X Mobility), Javier Romo (Movistar), Ewen Costiou (Groupama-FDJ United), Mathis Le Berre (TotalEnergies) czy Ramses Debruyne (Alpecin-Premier Tech).

Harmonogram

Start honorowy: 13:10
Kilometr 0: 13:25
Prognozowany finisz: 17:23-17:47
Transmisja TV: 13:00-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max

Poprzedni artykułOpony Bontrager Kwaremont Pro TLR – czy to nowa definicja szosowego all-roadu?
Następny artykułTeam Visma | Lease a Bike prowadzi rozmowy z Paulem Seixasem
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Madraf
Madraf

fajna zapowiedź!