Jedna z najlepszych kolarek na świecie, regularnie meldująca się w czołówce wiosennych klasyków Puck Pieterse, zrobi sobie przerwę od rywalizacji na szosie. 23-latka z Fenix-Premier Tech skupi się teraz na kolarstwie górskim, a do rywalizacji na utwardzonych drogach powróci dopiero podczas sierpniowego Tour de France Femmes.
Za Puck Pieterse kolejna bardzo udana, choć jednocześnie nie zwieńczona żadnym zwycięstwem kampania klasyków. 23-letnia Holenderka 3 rok z rzędu praktycznie nie opuszczała ścisłej czołówki w każdym kolejnym wyścigu jednodniowym, w którym wzięła udział, a przy tym ponownie zabrakło jej tego najważniejszego, czyli triumfów. Aby najlepiej oddać regularność młodej kolarki z Fenix-Premier Tech warto odwołać się do statystyk – w 31 klasykach, w których dotychczas wzięła udział Puck Pieterse na szosie, w aż 27 z nich Holenderka kończyła zmagania w czołowej „10”. Przez ten okres jedynymi wygranymi były Strzała Walońska z 2025 roku i tytuł mistrzyni świata do lat 23 z sezonu 2024.
Jeśli chodzi o ten rok, to Puck Pieterse wzięła udział w 9 klasykach, a 7 z nich udało jej się ukończyć w czołowej „10”. Najlepszymi wynikami były 2. lokaty w Strzale Walońskiej i Liège-Bastogne-Liège, a także 3. pozycja w Ronde van Vlaanderen. Holenderka, choć nie wygrywała, jest zadowolona z swoich rezultatów.
Jestem szczęśliwa. Moimi celami były Ronde van Vlaanderen i klasyki w Ardenach. Tylko w Amstel nie znalazłam się na podium. Bardzo cieszy mnie zatem moja regularność i to, że zdołałam się pokazać z dobrej strony zarówno we Flandrii, jak i w Ardenach. Zdecydowanie nie mogę narzekać
— mówiła Puck Pieterse.
Teraz Holenderka, która łączy ściganie na szosie z rywalizacją w przełajach i na rowerze górskim, skupi się na tej ostatniej odmianie kolarstwa. 23-latki nie zobaczymy w wyścigach szosowych przez przeszło 3 miesiące, aż do Tour de France Femmes (1-9.08).
Mam teraz przed sobą kilka dni wolnego, a potem skupiam się wyłącznie na kolarstwie górskim. Zobaczycie mnie na szosie dopiero podczas Tour de France Femmes
— jasno zadeklarowała Puck Pieterse.
Dla kolarki Fenix-Premier Tech to będzie 3. start w kobiecym Tour de France. W debiucie ta zajęła 11. miejsce w klasyfikacji generalnej, a jej łupem padły wówczas etap z metą w Liège oraz klasyfikacja młodzieżowa. Rok później nie było już tak dobrze – dopiero 24. lokata w końcowym zestawieniu i najwyżej 6. pozycja na pojedynczym odcinku z pewnością nie zadowoliły młodej Holenderki. Za przeszło kwartał przekonamy się, czy wybierając drogę poprzez ściganie w kolarstwie górskim, 23-latka przygotuje w tym roku odpowiednią formę do tego, by powalczyć w tym roku o coś więcej podczas Tour de France Femmes avec Zwift.









