Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) w znakomitym stylu wygrał swój pierwszy szosowy wyścig w sezonie 2026 – Omloop Nieuwsblad. Na mecie Holender był oczywiście zadowolony ze swojej formy i wskazał decydujący moment sobotniej rywalizacji.
Zawodnik Alpecin – Premier Tech był oczywiście wymieniany w wąskim gronie głównych faworytów do końcowego zwycięstwa w belgijskim wyścigu klasycznym. Holender nie zawiódł oczekiwań kibiców i pokazał się z wyśmienitej strony, pewnie sięgając po kolejny triumf do swojej bogatej kolekcji.
Sam jestem bardzo szczęśliwy, zespół bez wątpienia również. Tego jeszcze nie było na naszej liście [zwycięstwa w Omloop Nieuwsblad – przyp. red.]
– mówił na mecie holenderski kolarz, o czym donosi WielerFlits.
Takie wyścigi, jak Omloop Nieuwsblad przyzwyczaiły nas niestety do tego, iż podczas zaciętej i wymagającej rywalizacji jesteśmy świadkami wielu kraks. Podobnie było w tym roku, ale Mathieu van der Poel uniknął przykrych zdarzeń, choć był bliski upadku na Molenbergu.
Przede mną upadł kolarz Tudor Pro Cycling Team i nie mogłem go ominąć. Prawie go przejechałem. Mam nadzieję, że obrażenia nie są zbyt poważne. Wypuściłem nogę z pedału, ale na szczęście szybko udało mi się wskoczyć z powrotem. Nie wiedziałem, co stało się za mną, ale musiał być spory chaos, bo zyskaliśmy sporą przewagę na szczycie. To był decydujący moment wyścigu
– kontynuował Mathieu.
Następnie zwycięzca sobotniej rywalizacji w pozytywnych słowach wypowiedział się o jednym z zawodników, z którym przez jakiś czas współpracował. Był to Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG).
Znam Floriana od jakiegoś czasu i zawsze go szanowałem. Był bardzo silny i stanowił siłę napędową w czołówce. Zawsze ściga się, aby wygrać. Szanuję to
– powiedział Holender.
Nie zabrakło też wzmianki o końcówce sobotniego wyścigu. W tym przypadku Mathieu jest szczególnie wdzięczny swojemu ojcu.
Starałem się jechać jak najbardziej skoncentrowany. Bruk był bardzo śliski. Potem usłyszałem, jak mój ojciec krzyczy z boku, że mam 15 sekund przewagi. To było ważne, bo nie wiedziałem wtedy, jaką mam przewagę. Miło jest to zakończyć w taki sposób. Uwielbiam jeździć na Muur. Wygrałem tam kilka świetnych wyścigów, a dodatkowo pomógł mi sprzyjający wiatr w końcówce. To naprawdę zadziałało na moją korzyść
– zakończył zwycięzca Omloop Nieuwsblad 2026.
Rywalom Holendra pozostaje się teraz zastanowić, w jaki sposób można go pokonać w kolejnych wyścigach, choć jedno jest pewne – na pewno nie będzie to łatwe zadanie… Mathieu prezentuje znakomitą formę już w końcówce lutego, a może być jeszcze lepiej.






