fot. Alpecin-Deceuninck / Photopress.be

Za nami ostatni przełajowy wyścig w sezonie 2025/2026. Finałowa rywalizacja miała miejsce w belgijskim Oostmalle, a po zwycięstwa w kategorii elity sięgnęli Niels Vandeputte i Inge van der Heijden.

Choć wiele gwiazd kolarstwa przełajowego już jakiś czas temu zakończyło swoją rywalizację tej zimy, to dopiero w tę niedzielę na dobre pożegnaliśmy się z sezonem 2025/2026. W belgijskim Oostmalle obyło się Sluitingsprijs (C1), które było ostatnim akcentem przełajowego ścigania.

W zmaganiach panów po triumf sięgnął Niels Vandeputte (Alpecin-Premier Tech Development Team). 25-latek co prawda początkowo nie nadążał za pierwszą grupą, ale odpowiednim rozkładem sił zdołał nie tylko w odpowiednim momencie do niej dołączyć, ale i jeszcze wykonać kluczowy atak. 2. metę przeciął będący ostatnio w bardzo dobrej formie Yordi Corsus (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team), zaś podium uzupełnił bardzo aktywnie jadący Joris Nieuwenhuis (Ridley Racing Team). Bardzo rozczarował za to Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team), który zajął dopiero 19. miejsce. Wyżej sklasyfikowany został nawet ten, któremu bez wątpienia ciężko było się w niedzielę skupić na ściganiu – Lars van der Haar (Baloise Verzekeringen – Het Poetsbureau Lions) rywalizacją w Oostmalle kończył bowiem swoją zawodową karierę.

Wyniki

W rywalizacji pań stawka była za to naprawdę mocna – tak naprawdę poza Lucindą Brand na starcie zameldowała się większość gwiazd tej zimy. Wielką faworytką była zatem Ceylin del Carmen Alvarado (Fenix-Premier Tech), ale upadek na początku zmagań bez wątpienia odcisnął piętno na Holenderce. Ta co prawda doszła do rywalek, ale w kluczowych fragmentach szybsza od niej okazała się być Inge van der Heijden (Crelan – Corendon). Wicemistrzyni świata musiała zadowolić się 2. lokatą, a podium uzupełniła Marion Norbert Riberolle (Crelan – Corendon).

Wyniki

Tym samym żegnamy się z kolarstwem przełajowym na kilka miesięcy. Na pierwsze poważniejsze wyścigi przyjdzie nam bowiem poczekać do przełomu października i listopada. Być może przez ten czas dowiemy się czy ta odmiana kolarstwa znajdzie swoje miejsce w programie najbliższych zimowych igrzysk olimpijskich, a także czy Mathieu van der Poel będzie kontynuował swoją przełajową karierę.

Poprzedni artykułPello Bilbao rozważa koniec kariery: „Zobaczymy po tym sezonie”
Następny artykułJonas Vingegaard rozpocznie sezon 2026 wcześniej! Duńczyka zobaczymy w Paryż-Nicea
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze