fot. Q36.5 Pro Cycling Team

Drużyna Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team, w której ściga się Tom Pidcock, otrzymała dziką kartę na tegoroczny Tour de France z uwagi na wyniki osiągane przez jej zawodników w poprzednim sezonie. Brytyjczyk postanowił zabrać głos w tej sprawie przekonując, że ten start będzie się różnić od poprzednich.

Tom Pidcock w przeszłości trzykrotnie startował w „Wielkiej Pętli” (w sezonach 2022-24). Wszystkie 3 starty zaliczył w barwach INEOS Grenadiers. Najmilej wspomina swój pierwszy start, podczas którego wygrał etap z metą na Alpe d’Huez. Jeżdżąc w rodzimej ekipie był pod ogromną presją związaną z oczekiwaniami wobec jego osoby. W obecnej drużynie czuje się swobodnie, co ma mieć duże znaczenie podczas startu w tegorocznym Tour de France

W ostatnich latach miałem wzloty i upadki w Tour de France, więc teraz, z tym nowym zespołem, miło jest wywalczyć sobie tam miejsce. To największy wyścig, w którym będziemy się ścigać. Wiąże się to z ogromnym bagażem emocjonalnym, ale myślę, że w tej drużynie pomagają mi go udźwignąć. To będzie zupełnie inny start niż te poprzednie. Tutaj nie mamy aż takiej presji na wynik i to jest naszą największą bronią.

Wypowiedź 26-latka jest niejako szpilką wbitą w kierunku INEOS Grenadiers. Była to bowiem ekipa, w której zamiast spokojnie się rozwijać, Brytyjczyk był pod ciągłą presją, która, zwłaszcza w ostatnich latach, w jakimś stopniu go hamowała. Pierwszy sezon po zmianie barw był swego rodzaju nowym otwarciem, który umożliwił mu zajęcie 3. miejsca w klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana. Kolarz urodzony w Leeds podkreśla, że właśnie wyniki osiągane przez jego i kolegów sprawiły, że zasługują w pełni na start w Tour de France.

Wywalczyliśmy sobie miejsce dla drużyny dzięki naszym występom w zeszłym roku, co dało nam prawo, by pojechać na Tour de France i nikt nie może nam tego odebrać

— zakończył Tom Pidcock.

Poprzedni artykułUAE Tour Women 2026: Daria Pikulik i Karolina Kumięga w składach swoich ekip
Następny artykułWchodzimy na obroty – zapowiedź Volta a la Comunitat Valenciana 2026
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze