fot. UAE Team Emirates - XRG / Sprint Cycling Agency

W piątek rozdano dzikie karty na dwa z trzech tegorocznych wielkich tourów – Tour de France oraz hiszpańską Vueltę. W tym pierwszym przypadku możemy mówić o sporej niespodziance, gdyż w gronie zaproszonych ekip nie znalazła się drużyna Unibet Rose Rockets.

Jeśli chodzi o Tour de France 2026, dużo mówiło się o tym, że dzikie karty mogą trafić do zespołów TotalEnergies oraz Unibet Rose Rockets. Pierwszy ze wspomnianych zespołów rzeczywiście otrzymał takie zaproszenie, ale drugi z nich niestety nie wystartuje we francuskiej imprezie. Dziką kartę otrzymała za to ekipa Caja Rural – Seguros RGA, co zdaniem wielu obserwatorów jest swego rodzaju zaskoczeniem.

Unibet Rose Rockets to w końcu francuska ekipa, która dokonała przed tym sezonem bardzo solidnych wzmocnień i ma w swoich szeregach takich zawodników, jak Dylan Groenewegen czy też Wout Poels. To jednak nie wystarczyło, aby otrzymać zaproszenie na „Wielką Pętlę”. W przestrzeni medialnej mówi się o tym, że dzika karta powędrowała do Caja Rural – Seguros RGA m.in. ze względu na to, iż tegoroczna edycja Tour de France rozpoczyna się w Hiszpanii.

Na liście startowej Tour de France znajdziemy zatem 18 ekip UCI WorldTeams, 3 drużyny z obligatoryjną dziką kartą (Cofidis, Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team i Tudor Pro Cycling Team) oraz 2 zespoły z zaproszeniami od organizatora (Caja Rural – Seguros RGA i TotalEnergies).

Spoglądając w stronę hiszpańskiej Vuelty, tutaj nie możemy mówić o większym zaskoczeniu, ponieważ dzikie karty trafiły do hiszpańskich ekip – Burgos Burpellet BH i Equipo Kern Pharma.

W związku z tym na Vuelcie będziemy mogli oglądać 18 ekip UCI WorldTeams, 3 drużyny z obligatoryjną dziką kartą (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team, Cofidis i Tudor Pro Cycling Team) ora 2 zespoły z zaproszeniem od organizatora (Equipo Kern Pharma i Burgos Burpellet BH).

Poprzedni artykułRemco Evenepoel: „To, co zrobiliśmy, było niemal perfekcyjne ”
Następny artykułAlUla Tour 2026: Matteo Malucelli przełamuje zwycięską serię Jonathana Milana
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze