Od kilku miesięcy dowiadujemy się coraz to kolejnych informacji na temat trasy 83. edycji Tour de Pologne. Tym razem Czesław Lang osobiście opowiedział naprawdę sporo podczas wywiadu udzielonego Adamowi Proboszowi, który został opublikowany na kanale TurDeTur.
Mniej więcej w połowie października po raz pierwszy w sieci pojawił się potencjalny pełen przebieg 83. edycji Tour de Pologne. Tegoroczny wyścig ma się rozpocząć na Pomorzu, by poprzez Kaszuby skierować się najpierw na zachód, a następnie południe naszego kraju. Wówczas jeszcze wiele spośród tych informacji ciężko było traktować jako potwierdzone, teraz jednak Czesław Lang zdradził dużo więcej szczegółów. W rozmowie dla TurDeTur wskazał, że na oficjalną prezentację trasy 83. Tour de Pologne przyjdzie nam poczekać do mniej więcej połowy maja, aczkolwiek już dziś zdradził naprawdę sporo.
Prezentacja i start w Gdyni
Tegoroczne Tour de Pologne będzie się odbywało od poniedziałku 3 sierpnia do niedzieli 9 sierpnia. Przed startem wyścigu odbędzie się tradycyjna prezentacja, która będzie miała miejsce na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Czesław Lang zapowiedział, że w tą zaangażuje się m.in. Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte, a zatem zapowiada się ciekawe widowisko.
Premierowy etap wyruszy ze wspomnianego Skweru Kościuszki w Gdyni, a kolarze skierują się na Kaszuby, by poprzez takie miejscowości jak Przodkowo, Kartuzy, Chmielno, Bytów, Kołczygłowy i Polanów skierować się do Koszalina, gdzie w poniedziałek zaplanowana została meta premierowego odcinka. W sumie etap ten ma liczyć aż około 240 kilometrów i mierzyć mniej więcej 2 tysiące metrów przewyższenia.
Na zachód
Drugi etap, przynajmniej według planów, ma wystartować z Międzyzdrojów, a meta wtorkowego odcinka ma mieć miejsce w Szczecinie. Czesław Lang zdradził, że przygotowują z TVP około 5-godzinne transmisje z każdego etapu – nie będziemy zatem mieli wszystkich etapów od startu do mety, ale bez wątpienia zobaczymy sporą ich część.
W stronę gór
3. etap połączy dwie stolice województwa lubuskiego – start ma mieć miejsce w Gorzowie Wielkopolskim, meta zaś została zaplanowana w Zielonej Górze. Dalej Czesław Lang pozostawia pewne niedopowiedzenie, ale zasugerował, że rozmowy są prowadzone z takimi miastami jak Szklarska Poręba, Karpacz czy Wałbrzych – peleton powróci zatem na szosy, które eksplorował w ostatnich latach.
Nieco tajemnic
5. etap ma mieć miejsce na Śląsku, ale póki co dyrektor Tour de Pologne zdradził jedynie, że nad jego przebiegiem pracuje Przemysław Niemiec. Następnego dnia kolarze powrócą na doskonale znane drogi, albowiem królewski odcinek rozpocznie się i zakończy w Bukowinie Tatrzańskiej. Rundy z Gliczarowem nie będą jednak dokładnie takie same jak dotychczas.
Finałowa czasówka
Drugi rok z rzędu Tour de Pologne zakończy jazda indywidualna na czas w Wieliczce. W sezonie 2025 to tam rozstrzygnęła się klasyfikacja generalna – czy i tym razem będzie podobnie? Przekonamy się w niedzielę 9 sierpnia.




![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)





Obniżyć natychmiast kategorię wyścigu dzięki czemu będą mogły startować wszystkie polskie drużyny CT. W obecnym kształcie TdP dożyna polskie kolarstwo.
Wolę wyscig w kategorii World Tour niż polskich cieniasów.Zresztą polskich grup zawodowych już nie ma.
Piszemy raczej dorzynać niż „dożynać” 🙂
W końcu nowe trasy i miejscowość, a nie wyścig dokoła Krakowa.
„polskich grup zawodowych już nie ma” – bo nikt ich nie pokazywał w TV. Gdyby TdP miał niższą kategorię polskie grupy CT miałyby dwa tygodnie mocnej promocji. Tu widać jak rozjeżdża się mamona prywatnej firmy karmionej podatkami wszystkich ze spółek skarbu państwa z interesem polskiego kolarstwa
Będę rzigoł! Tym całym nepoterstwem czesia i bukowiny. Ileż można! na 17 ostatnich edycji tylko 2 razy nie było nepo bejbi. Tyle pięknych tras możliwych.
Znowu Bukowina być może Karpacz odgrzewamy te trasy po raz enty. Cud że pomorze coś dostało a można by przecież zrobić w okolicy Mikołajek etap jak Strade Bianche po szutrze.
Mnie bardziej martwi realizacja TVP pitu pitu w improwizowanym studiu jakieś lipne wywiady a samej jazdy może z godzinę zobaczymy lepiej obejrzeć na Eurosport przynajmniej widać kolarzy a nie redaktorów.
Do @niżej
Niczego nie obniżać, jeśli chcemy być poważnie traktowani. Jeśli nasi najlepsi zawodnicy tak wyraźnie odstają od elity, to, no cóż, problem jest po ich stronie.
Ten wyścig to doskonałe zderzenie z rzeczywistością dla tych, którzy twierdzą, że nasi są niesłusznie pomijani. Jeśli ktoś ma talent, to przy obecnej sieci skautingu jakaś drużyna na pewno go wyłapie.
Już teraz gminy nie chcą organizować tego wyścigu, mimo że nierzadko przyjeżdżają naprawdę duże nazwiska. Myślisz, że będą chciały dla słabszych zawodników? Wyścig wtedy popłynie, bo ludzie stwierdzą, że to się nie opłaca.