Czesław Lang był dziś gościem Magazynu Sportowego Polskiego Radia 24. Dyrektor Tour de Pologne zdradził podczas rozmowy sporo szczegółów dotyczących trasy 83. Tour de Pologne. Na bazie słów 70-latka można wręcz utworzyć niemal pełen przebieg przyszłorocznego wyścigu.
83. edycja Tour de Pologne odbędzie się w dniach 3-9 sierpnia 2026 roku. Wyścig ponownie będzie częścią cyklu UCI World Tour, a zatem do Polski przyjedzie 18 największych drużyn świata, a także ekipy zaproszone przez organizatorów. Nim jednak zaczniemy się zastanawiać nad tym kto weźmie udział w przyszłorocznej edycji, dyskusje będą dotyczyły głównie trasy wyścigu. Te mocno rozgrzewa sam Czesław Lang, który w środę na antenie Polskiego Radia 24 zdradził sporo szczegółów na temat tego jakie miasta odwiedzi 83. edycja Tour de Pologne.
Już kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że 83. edycja największego kolarskiego wyścigu w Polsce ma odwiedzić Pomorze. Czesław Lang prowadził rozmowy w Gdańsku i Gdyni, a teraz na antenie Polskiego Radia 24 potwierdził, że to drugie miasto będzie gospodarzem startu przyszłorocznego Tour de Pologne. Premierowy odcinek ma być niezwykle długi – liczyć sobie może około 230 kilometrów, a na jego trasie ma się znaleźć bliski sercu dyrektora wyścigu Bytów, meta zaś ulokowana ma zostać w Koszalinie. Oznacza to, że na kolarzy czeka odcinek dedykowany sprinterom, ale z pewnym twistem w końcówce – wjazd do 100-tysięcznego miasta położonego na Pomorzu Zachodnim najprawdopodobniej odbędzie się przez Górę Chełmską (3 km; 3,3%), która może być okazją do naciągnięcia stawki.
Dalej dowiedzieliśmy się, że prowadzone są rozmowy by na trasie wyścigu znalazł się m.in. Gorzów Wielkopolski i Karpacz. Oznacza to, że Tour de Pologne odwiedzi województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. Na dość zaawansowanym etapie są także negocjacje z Bielsko-Białą oraz Bukowiną Tatrzańską, finał wyścigu ma zaś ponownie mieć miejsce w Wieliczce, gdzie podobnie jak w tym roku rozegrana ma zostać jazda indywidualna na czas.
Jeśli wszystkie rozmowy zostaną dopięte w formie, o jakiej obecnie mówi Czesław Lang, to czeka nas dość wyjątkowa edycja Tour de Pologne. Od wielu, wielu lat wyścig ten nie odwiedził bowiem tak sporej części Polski – północna część naszego kraju została ostatni raz odwiedzona w 2014 roku, etap Gdynia – Koszalin miał zaś miejsce jeszcze wcześniej, bo w 2002 roku. Wówczas także wyścig po raz ostatni jeden z odcinków miał metę zlokalizowaną w województwie lubuskim – wtedy miało to miejsce w Zielonej Górze. Szykują się zatem naprawdę wielkie powroty i ciekawe nowości.




![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)





Marzy mi się etap przez Pólwysep Helski, ale chyba nikt się na to nie zgodzi, bo paraliż komunikacyjny to mało powiedziane.
Zakończyć ten żenujący wyścig
Stasio, zakończ te żenujące komentarze.
@Stasio
Nie jest żenujący. Dla wielu młodych kolarzy jest to świetna okazja, by pokazać się całemu światu. Jest to w końcu wyścig z World Touru, jedyny taki w tej części Europy. I może niektóre z największych gwiazd światowego peletonu nigdy nie wezmą w nim udziału – ale czy to źle? Inni mogą zdobyć coś dla siebie, sprawdzić się w roli lidera drużyny. Nabrać pewności siebie na przyszłość.
Przy obecnym trendzie utrudniania większości wyścigów (bo „sprinty są nudne i nikt ich nie chce oglądać, więc sprinterom nic się nie należy i niech idą na tor się ścigać”) jest to też ważny wyścig właśnie dla nich. Co roku mamy jakieś topowe nazwiska, jeśli o tych najszybszych chodzi.
Zapytaj tych zawodników, czy wyścig jest żenujący.
Alek – dlaczego? /o ile jest zgoda pogotowia, bo Hel chyba nie ma alternatywnego dojazdu – ale zasad nie ma/ Hel – Krynica Morska – Hel / mogłoby być ciekawe.
nie jest to paraliż, a piszę to jako osoba mieszkająca na krakowskich Błoniach. Mam JEDEN dzień braku wyjazdu, i to kilka godzin – bez przesady