Fot. Artur Machnik / Naszosie.pl

30 listopada, a zatem dokładnie w 3. rocznicę śmierci Davide Rebellina, odłonięto pomnik jego pamięci w miejscowości Montebello Vicentino. 51-latek zginął na skutek potrącenia przez ciężarówkę podczas treningu.

Choć minęły już 3 lata od jego śmierci, kolarski świat nie zapomina o Davide Rebellinie. 30 listopada w miejscowości Montebello Vicentino odsłonięto pomnik upamiętniający jednego ze słynniejszych włoskich kolarzy, który swoją pasję przypłacił najwyższą ceną – życiem. Wówczas 51-letni Davide Rebellin zginął podczas treningu potrącony przez mającego w przeszłości m.in. sprawę za prowadzenie pod wpływem alkoholu 62-latka, który uciekł z miejsca zdarzenia. Nie był to zresztą pierwszy taki występek sprawcy, który potrącił i uciekł także w 2001 roku.

51-letni Włoch był jedną ze sław światowego kolarstwa. Swoją przygodę z zawodową jazdą na rowerze Davide Rebellin rozpoczynał jeszcze w XX wieku – w 1992 roku w barwach GB-MG Maglificio. W dorobku kolarza znajdziemy m.in. triumf we wszystkich 3 wyścigach ardeńskiego tryptyku w jednym sezonie – w 2004 roku wygrał kolejno Amstel Gold Race, Walońską Strzałę i Liège – Bastogne – Liège. Łącznie Włoch odniósł 61 zawodowych zwycięstw. 16 października 2022 roku, a zatem 1,5 miesiąca przed tragicznym zdarzeniem, 51-latek przeszedł na zasłużoną, kolarską emeryturę, aczkolwiek jeszcze kilka dni przed wypadkiem ścigał się podczas pokazowego Kryterium BeKING w Monako, a w kolejnych latach planował rozpoczęcie przygody z kolarstwem gravelowym. Polscy kibice Davide Rebellina mogą doskonale kojarzyć z występów w barwach CCC Sprandi Polkowice, którego był filarem w latach 2013-16. W naszym kraju Włoch wygrywał m.in. etapy Szlakiem Grodòw Piastowskich.

Wracając do samego upamiętnienia Włocha – w uroczystości wzięli udział m.in. liczni samorządowcy, a także byli zawodowi kolarze i przyjaciele Davide Rebellina, w tym Fabio Baldato, Silvio Martinello, Angelo Furlan, Gilberto Simoni, Roberto Amadio, Christian Salviato, Bruno Cenghialta, Marco Bellini czy Italo Bevilacqua. Sam pomnik ufundował Lino Diquigiovanni – sponsor ostatniej ekipy, w której barwach ścigał się Davide Rebellin.

Mamy nadzieję, że ten pomnik będzie przypomnieniem o konieczności podnoszenia świadomości społecznej na temat szacunku i ochrony rowerzystów. Żegnaj, Davide, spoczywaj w pokoju i na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Twoja śmierć pozostawiła głęboką pustkę nie tylko w sercach tych, którzy cię kochali, ale w całym świecie kolarstwa. Skazanie odpowiedzialnego to tylko pozorna sprawiedliwość, albowiem nic nie przywróci nam i kolarstwu mistrza, który z ogromnym sercem oddawał się pasji do tego sportu. Davide żyje dziś we wspomnieniach tych, którzy podziwiali jego siłę, człowieczeństwo i niestrudzonego sportowego ducha. Jest mistrzem, który nigdy nie przestanie pedałować w naszej pamięci

— padło podczas przemówień cytowanych przez TuttoBiciWeb.

Poprzedni artykułBiniam Girmay oficjalnie w NSN Cycling Team
Następny artykułTiesj Benoot o przejściu do Decathlon CMA CGM Team: „To ostatnia szansa na podjęcie tego kroku”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

Mordercy rowerzystów.. czy kolarzy.. mają się dobrze na całym świecie. Zwłaszcza w tym kraju.

Adam
Adam

Hubert, dobrze widzieć, że ciągle żyjesz (poważnie). Śledząc Twoje komentarze odnoszę wrażenie, że każdy wypad na rower to jest igranie ze śmiercią (zwłaszcza w tym kraju), więc cieszę się, że jak dotąd udaje Ci się jej uniknąć.