Dzień po omówieniu najlepszych górali i puncherów ścigających się w 2025 roku w barwach ekip drugiej dywizji, dziś przyjrzymy się kolejnej grupie zawodników rywalizujących w imprezach zarejestrowanych na tym poziomie. Bohaterami tego tekstu będą sprinterzy, a także kolarze specjalizujący się w północnych klasykach.
W ramach Naszosowych podsumowań sezonu 2025 spojrzeliśmy już na wszystkie World Teamy, a także najlepsze Pro Teamy – korzystające z obligatoryjnej dzikiej karty na wszystkie największe wyścigi świata Lotto oraz Israel-Premier Tech, a także wyróżniające się na drugim poziomie Uno-X Mobility, Tudor Pro Cycling Team oraz Q36.5 Pro Cycling Team. Wciąż nie omówione zostało zatem aż 12 z 17 ekip drugiej dywizji, a przynajmniej nie w całości – wczoraj bowiem mogli Państwo przeczytać o najlepszych góralach i puncherach z tychże formacji. Teraz pora na kolejne 2 grupy zawodników rywalizujących na tym poziomie, a będą nimi sprinterzy oraz specjaliści od północnych klasyków.
Walczący z worldtourowcami
Tekst o najciekawszych zawodnikach z drugiej dywizji paradoksalnie wypada rozpocząć od kolarza, który w 2025 roku nie sięgnął po ani jedną wygraną. Emilien Jeannière (Team TotalEnergies) na podium stawał za to aż 14-krotnie, co uczyniło go głównym bohaterem tekstu pt. „Bywali wysoko, ale nie wygrywali. Kolarze bez triumfu w sezonie 2025„, a także dało mu to naprawdę świetną, 40. pozycję w rankingu UCI. 27-letni Francuz nie tylko bowiem regularnie bywał wysoko, ale i czynił to w dużych wyścigach, a na najwyższym poziomie był m.in. 2. w Bretagne Classic – Ouest-France i na etapie Paryż-Nicea czy 3. w Copenhagen Sprint.
Namieszać wśród gwiazd peletonu próbował w tym roku także Lukáš Kubiš (Unibet Tietema Rockets). 25-letni Słowak był m.in. 4-krotnie 2. na etapach Okolo Slovenska, gdzie pokonywał go wyłącznie niesamowity Paul Magnier, zajmował on też całą masę wysokich miejsc w innych imprezach, w tym był np. 6. w Omloop Nieuwsblad. Lukáš Kubiš był najlepszym dowodem na to, że w kolarzach, którzy całą karierę spędzili gdzieś na poziomie kontynentalnym, może drzemać naprawdę spory potencjał, który po prostu warto odkryć i wykorzystać.
Najszybsi na swoim poziomie
Przed sezonem 2025 wyliczałem, że o ile w drugiej dywizji brakowało nieco ciekawych górali, o tyle sprinterów znalazło się w niej naprawdę sporo. Wiadomym było zatem, że nie każdy z nich będzie w stanie odnosić sukcesy, szczególnie, że jednak mowa tu o zawodnikach przegrywających bezpośrednie pojedynki z największymi gwiazdami światowego peletonu. Mimo to z naprawdę dobrej strony w minionych miesiącach prezentowali się np. dwaj przedstawiciele Team Polti VisitMalta – Giovanni Lonardi aż 28-krotnie (!!!) finiszował w top10 etapów i wyścigów, w tym czynił to m.in. podczas Giro d’Italia, a i Manuel Peñalver dołożył sporo dobrych rezultatów do puli ekipy, aczkolwiek czynił to głównie podczas azjatyckich imprez.
W drugiej dywizji ukrył się także 6. najskuteczniejszy kolarz sezonu 2025, mający w swoim dorobku aż 14 zwycięstw na etapach i w wyścigach UCI, czyli Dušan Rajović (Team Solution Tech – Vini Fantini). Okej, klasa tych sukcesów nie zawsze była wielka, ale to wciąż świetny sezon Serba, który potrafił dowozić triumf za triumfem. W drugiej dywizji próżno było szukać drugiego tak skutecznego kolarza jak 28-latek.
Kilkanaście, a im dalej na poniższej liście bardziej jedynie kilka, ciekawych finiszów w sezonie 2025 zanotowali także tacy sprinterzy jak Matyáš Kopecký (Team Novo Nordisk), Enrico Zanoncello (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), Iúri Leitão (Caja Rural – Seguros RGA), Jason Tesson i Lorenzo Manzin (Team TotalEnergies), Davide Bomboi (Unibet Tietema Rockets), David Dekker, Paul Hennequin i Jon Aberasturi (Euskaltel – Euskadi), Tom Crabbe i Jules Hesters (Team Flanders – Baloise), Marc Brustenga (Equipo Kern Pharma), Pierre Barbier (Wagner Bazin WB) czy Filippo Fortin (Team Solution Tech – Vini Fantini).
Próbowali na północy
Niestety o ile jeszcze w sprincie druga dywizja prezentuje się naprawdę ciekawie i sensownie, o tyle ciężko napisać to samo w temacie brukowanych klasyków. Dziś, poza tymi opisanymi wcześniej w osobnych tekstach, Pro Teamy pełnią w tego typu imprezach rolę co najwyżej tych, którzy zawiążą odjazd dnia, ale i to nie zawsze się uda, a potem często jest tak, że ich kolarze znikają całkowicie z wizji. Co prawda swoich sił próbowali zwłaszcza zawodnicy Team TotalEnergies tacy jak Anthony Turgis, Sandy Dujardin czy Florian Dauphin, ale ciężko tu mówić o wielkich efektach. Za 7. miejsce w brukowanym Grand Prix de Denain na pochwałę zasługuje ponadto Tomáš Kopecký (Unibet Tietema Rockets).
Specjalne wyróżnienia
Ani we wczorajszym, ani w dzisiejszym tekście nie znalazłem właściwej sekcji dla 3 zawodników, którzy bez wątpienia zasłużyli na wspomnienie z imienia i nazwiska. Pierwszym z nich jest Filippo Fiorelli (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), który ponownie świetnie odnajdywał się na finiszach z mniejszej grupy i w trudniejszym terenie, czym zapracował sobie na transfer do Team Visma | Lease a Bike. Drugim wyróżnionym będzie Mirco Maestri (Team Polti VisitMalta) – dynamiczny król ucieczek, który bywał blisko sukcesów na Giro d’Italia czy Tirreno-Adriatico. Trzecim zaś jest Lander Loockx (Unibet Tietema Rockets) – zwycięzca Paryż-Camembert i po prostu kolarz, który w 2025 roku wykazał się ogromną wszechstronnością.









