fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Na zakończenie tematu poziomu kontynentalnego pora by nasz cykl przyjrzał się występom polskich zawodników, którzy w tym roku reprezentowali zagraniczne ekipy z tego poziomu. Było ich całkiem sporo, a osiągane przez nich rezultaty były nieraz naprawdę ciekawe.

W ostatnich dniach w ramach Naszosowych podsumowań sezonu 2025 omówiliśmy sobie najważniejsze z punktu widzenia polskiego kibica zespoły z poziomu kontynentalnego – kobiecy rodzynek w postaci MAT Atom Deweloper Wrocław, a także męskie Mazowsze Serce Polski, Voster ATS Team i Monogo Lubelskie Perła Polski, a nawet czeskie ATT Investments, czyli najlepszą ekipę tego poziomu na świecie, w której to nasi rodacy grali pierwsze skrzypce. Wciąż jednak w naszym cyklu nie zostały poruszone nazwiska 15 Polaków, którzy również ścigali się w ekipach zarejestrowanych w UCI i oto pora na tekst właśnie o nich.

Run & Race – Wibatech

Zacznijmy od najbardziej polskiej spośród ekip zagranicznych, czyli niemieckiego Run & Race – Wibatech. Zespół co prawda jest od lat zarejestrowany za naszą zachodnią granicą, ale na jego czele nieprzerwanie stoi Wiesław Ciasnocha, a w składzie znalazło się miejsce dla aż 6 biało-czerwonych. Drużyna ta zakończyła rok z jedną wygraną UCI, a jej autorem był Bartłomiej Proć – triumfator Pucharu MON. 25-letni sprinter w sumie aż 13-krotnie plasował się w czołowej „10” etapów i wyścigów.

W dużo trudniejszym terenie walczyli z kolei Artur Sowiński i Szymon Ilski. Ten pierwszy, 28-latek, został w tym roku górskim szosowym mistrzem Polski, ponadto był m.in. 7. w klasyfikacji generalnej Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, 13. w Okolo jižních Čech czy 16. w Oberösterreich Rundfahrt. 19-letni Szymon Ilski z kolei w swoim premierowym roku w nowej kategorii był m.in. 6. orlikiem Mistrzostw Polski czy udało mu się zająć 20. miejsce w Belgrad-Banja Luka.

Kilka fajnych wyników zanotował także Kacper Maciejuk. Młodszy brat naszego worldtourwca był 6. orlikiem Mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas, a także zajął 8. lokatę w Ślężańskim Mnichu. Polskie grono w Run & Race – Wibatech uzupełniali Dominik Krzyśków, który ostatni raz ścigał się w czerwcu, a także Daniel Staniszewski, którego pozyskano na początku lipca.

Zdolna młodzież

Na koniec sierpnia miałem przyjemność popełnić tekst pt. „Filip Gruszczyński z wynikami, jakich w polskim kolarstwie nie było od dekad„. Myślę, że jego tytuł świetnie oddaje to, jaki rok ma za sobą 20-latek z Biesse – Carrera – Premac. Nasz młody góral był m.in. 11. w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia Next Gen, 10. w Giro Ciclistico della Valle d’Aosta – Mont Blanc czy 17. w Tour de l’Avenir. Z Mistrzostw Polski Filip Gruszczyński wrócił z 4. lokatą wywalczoną wśród orlików, a także, a może nawet przede wszystkim, 5. miejscem zdobytym 2 dni później w elicie.

Kilka fajnych wyników zanotował w tym roku także Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike Development). 19-latek był 2. na jednym z etapów Orlen Wyścigu Narodów, miał przyjemność dzierżyć koszulkę najlepszego górala Tour de l’Avenir, został wicemistrzem Polski orlików na czas oraz zajął 8. miejsce w tej kategorii w wyścigu ze startu wspólnego, był 13. w Eschborn-Frankfurt U23 czy 17. w Mistrzostwach Europy w wyścigu do lat 23.

Z młodych Polaków za granicą ścigał się także 19-letni Adam Bronakowski (Team Technipes #inEmiliaRomagna), który m.in. zdobył zdobył srebro Górskich Szosowych Mistrzostw Polski w kategorii do lat 23, a także Franciszek Kocur (TUFO – Pardus Prostějov), który m.in. niejednokrotnie plasował się w czołowej „10” czeskich wyścigów.

Reszta polskich zawodników

Pozostając w temacie ekipy TUFO – Pardus Prostějov warto wspomnieć, że jej barw bronił ponownie także 34-letni Wojciech Pszczolarski. O ile nasz torowiec na szosie niespecjalnie się pokazywał, o tyle kilka fajnych finiszów na tej zanotował Przemysław Kotulski (Team Novo Nordisk Development). Ten najlepszy dał mu 4. lokatę na etapie Tour of Lithuania.

Barw zagranicznych ekip kontynentalnych w sezonie 2025 bronili także Igor Halicki (Atom 6 Bikes – Decca Continental Team), Mateusz Uryga (Team Storck – Metropol Cycling) i Adam Woźniak (May Stars).

Poprzedni artykułZoe Bäckstedt wraca do treningów. Chce stanąć na starcie jeszcze w 2025 roku
Następny artykułPrzełajowe Mistrzostwa Świata Masters 2025: Mariusz Gil z brązowym medalem
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze