Fot.: Turul Romaniei

Kontynuujemy naszą podróż przez polskie ekipy kontynentalne w ramach podsumowania sezonu 2025, a dziś na tapet trafi druga z nich – Voster ATS Team. Spora przebudowa składu zeszłej zimy przyniosła efekt w postaci znaczącego wzrostu liczby zwycięstw, ale czy jednocześnie udało się sprostać dość sporym oczekiwaniom?

Voster ATS Team powoli zbliża się do świętowania dekady swojej obecności w kolarskim peletonie. Po skromnych początkach podopieczni Mariusza Witeckiego na dobre zadomowili się w górnej części rankingu ekip kontynentalnych kończąc sezony 2021-23 na przełomie piątej i szóstej dziesiątki rankingu UCI, czyli w najlepszym momencie nawet na 7. miejscu wśród drużyn zarejestrowanych na tym poziomie. Później kariery pokończyli jednak m.in. Maciej Paterski, Szymon Rekita, Paweł Cieślik, Paweł Franczak czy Sylwester Janiszewski, a to oznaczało konieczność sporych zmian w składzie. Postawiono na młodzież, co musiało w pewnym sensie odbić się na wynikach i 2024 rok podopieczni Mariusza Witeckiego zakończyli z zaledwie 2 zwycięstwami. Przed sezonem 2025 dołączono do składu na powrót kilku bardziej doświadczonych kolarzy, czego efektem ponownie jest większa skuteczność – ten rok Voster ATS Team kończy z 7 zwycięstwami UCI, w tym jedną koszulką mistrza Polski na szosie, plasując się na 76. pozycji w rankingu UCI. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej sukcesom, pozytywom i rozczarowaniom jakie miały miejsce w sezonie 2025 w wykonaniu polskiej formacji.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇭🇷3. miejsce w UMAG Classic (1.2)
🇭🇷2. lokata w POREČ Classic (1.2)
🇸🇮3. pozycja w GP Slovenian Istria (1.2)
🇸🇮4. miejsce w I feel Slovenia VN Adria Mobil (1.2)
🇵🇱2. lokata w Ślężańskim Mnichu (1.2)
🇹🇷7. pozycja w kl. generalnej Tour of Mersin (2.2)
🇧🇦Wygrany etap i 4. miejsce w kl. generalnej Belgrad-Banja Luka (2.2)
🇵🇱5. lokata w Silesian Beskid Race (1.2)
🇪🇪13. i 14. pozycja w kl. generalnej Tour of Estonia (2.1)
🇵🇱Wygrany etap Małopolskiego Wyścigu Górskiego (2.2)
🇵🇱Triumf w Grand Prix Doliny Baryczy (lokalny wyścig)
🇵🇱Mistrzostwo Polski w jeździe indywidualnej na czas orlików
🇵🇱4. i 5. miejsce w Mistrzostwach Polski w jeździe indywidualnej na czas elity
🇵🇱7. lokata w Mistrzostwach Polski w wyścigu ze startu wspólnego orlików
🇵🇱9. pozycja w Mistrzostwach Polski w wyścigu ze startu wspólnego elity
🇵🇱2 wygrane etapy i 11. miejsce w kl. generalnej Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków (2.2)
🇵🇱5. i 10. lokata w Visegrad 4 Bicycle Race Grand Prix Polski (1.2)
🇵🇱Wygrany etap i 2. pozycja w kl. generalnej Dookoła Mazowsza (2.2)
🇵🇱3. miejsce w Pucharze MON (1.2)
🇵🇱4. i 8. lokata w kl. generalnej Tour Bitwa Warszawska (2.2)
🇵🇱2. pozycja w Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski elity, złoto wśród orlików
🇷🇴Wygrany etap i 4. miejsce w kl. generalnej Turul Romaniei (2.2)

Kluczowi kolarze Voster ATS Team w sezonie 2025:

🇵🇱Radosław Frątczak
Radosław Frątczak dołączył do Voster ATS Team w 2024 roku i drugi sezon z rzędu jest najskuteczniejszym kolarzem tej formacji. 23-latek być może nie jest najbardziej regularnym sprinterem świata, ale gdy już odpali, to potrafi wygrywać, a to jest w sporcie niezwykle ważne. Finalnie Radosław Frątczak kończy rok z 4 zwycięstwami, które odnosił na etapach Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków (dwukrotnie), Turul Romanei oraz Dookoła Mazowsza. Warto jednak wspomnieć, że i w mocniejszej stawce 23-latek bywał wysoko – w wyścigach pierwszej kategorii niejednokrotnie podejmował walkę kończąc na 4. miejscu etap Tour of İstanbul, na 5. pozycji odcinek CRO Race czy na 6. lokacie etap Tour of Estonia. W sumie miejsc w czołowej „10” podczas całego sezonu Radosław Frątczak nazbierał 14, w tym warto wspomnieć także 2. lokatę w klasyfikacji generalnej Dookoła Mazowsza czy 3. miejsce w Pucharze MON.

🇵🇱Patryk Stosz
Po rocznej przerwie Patryk Stosz powrócił do Voster ATS Team i od razu przywitał się z ekipą 2. miejscem w POREČ Classic, 4. lokatą w I feel Slovenia VN Adria Mobi czy dobrymi finiszami w ramach Belgrad-Banja Luka, które dały mu 4. pozycję w klasyfikacji generalnej. Brakowało jednak zwycięstw, których 31-latek miał w swoim dorobku na starcie sezonu aż 21, a to przyszło dopiero w czerwcu, kiedy to w Nowym Targu udało mu się wygrać etap Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Czas pokaże, że był to jedyny tegoroczny triumf Patryka Stosza, co bez wątpienia może być dla niego pewnym rozczarowaniem. Oczekiwania w jego wypadku były bowiem dość spore i myślę, że i sam zawodnik zamieniłby swoje 12 lokat w najlepszej „5” etapów i wyścigów na choć 2-3 zwycięstwa więcej.

🇵🇱Tobiasz Pawlak
Tobiasz Pawlak do Voster ATS Team przechodził po zdecydowanie najlepszym sezonie w swojej karierze, podczas którego wygrał 2 polskie etapówki i odniósł w sumie 4 zwycięstwa. I tu oczekiwania mogły być zatem spore, a finalnym bilansem 30-letniego sprintera jest 1 triumf UCI (etap Belgrad-Banja Luka) i zaledwie 4 finisze w czołowej „10” etapów bądź wyścigów. Ja wiem, Tobiasz Pawlak nie miał możliwości przejechania pełnego programu startów, do tego w wielu imprezach pomagał swoim kolegom, do tego wygrał też na krajowym podwórku Grand Prix Doliny Baryczy – Memoriał Grundmanna i Wizowskiego, ale koniec końców mamy tu do czynienia z klasycznym dylematem oceniania – z jednej strony chce się być wyrozumiałym, z drugiej jednak ciężko zakłamywać suche fakty. Mam nadzieję, że Państwo to doskonale to rozumieją i sami także zawsze patrzą na podsumowania pamiętając o tym, że te gdzieś próbują godzić oba te aspekty.

🇵🇱Tomasz Budziński
27-letni Tomasz Budziński ma za sobą kolejny z rzędu solidny sezon, aczkolwiek zakończony bez zwycięstwa w wyścigach UCI. W sumie Polakowi udało się nazbierać 12 lokat w czołowej „10” etapów i wyścigów, w tym m.in. 3. pozycję w GP Slovenian Istria, 5. miejsca w Silesian Beskid Race i Visegrad 4 Bicycle Race Grand Prix Polski, 4. lokatę w klasyfikacji generalnej Turul Romanei czy 7. pozycję w końcowym zestawieniu Tour of Mersin. Warto jednak wspomnieć, że podobnie jak Tobiasz Pawlak, tak i Tomasz Budziński nie miał okazji do startu w pełnym programie wyścigów, a kontuzja wyeliminowała go na cały czerwiec, co oznacza brak startu w m.in. Mistrzostwach Polski czy Małopolskim Wyścigu Górskim, gdzie bez wątpienia Tomasz Budziński mógłby być wysoko.

🇵🇱Konrad Waliniak
Przy wyżej opisanych kolarzach być może dorobek 20-latka, który od tego roku reprezentuje Voster ATS Team, wydaje się być dość skromny, ale to właśnie Konrad Waliniak kończy rok z koszulką mistrza Polski, którą zdobył w jeździe indywidualnej na czas orlików. Ogólnie cały krajowy czempionat był dla Konrada Waliniaka naprawdę udany, bowiem wyścig ze startu wspólnego do lat 23 ukończył na 7. miejscu, a następnie był 9. w elicie. Teraz trzeba znaleźć sposób, by forma z tamtych dni stała się normą, a będzie naprawdę dobrze.

Największe pozytywy:

Tym, co bez wątpienia powinno cieszyć jest fakt, że kolarze Voster ATS Team mieli w tym roku swoje momenty, gdy ich jazda naprawdę mogła cieszyć. Były zwycięstwa, ale i udział w większych zagranicznych wyścigach, gdzie biało-zieloni mogli się sprawdzić z mocną stawką w Belgii, Norwegii, Austrii, Chorwacji, Słowenii, Turcji czy Estonii, a to bez wątpienia ważne na tym poziomie. Z kolarzy nie opisanych osobno warto tymczasem wspomnieć także o srebrze w elicie i złocie wśród orlików Macieja Banaszaka w Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski, które Michał Żelazowski zakończył na odpowiednio 7. i 4. pozycji w poszczególnych kategoriach, a także 4. lokacie Piotra Maślaka w Tour Bitwa Warszawska.

Największe rozczarowania:

W sumie zawiodły mnie 2 rzeczy – gdzieś przed sezonem nadmuchał się balonik, być może nawet nie ze strony samej ekipy, co po prostu, że Voster ATS Team ponownie stać na dwucyfrową liczbę zwycięstw, a wówczas ciężko nie narzekać. Przyjście wielu ciekawych kolarzy zawsze wiąże się z oczekiwaniami, które czas tym razem zweryfikował tak, a nie inaczej. O ile to jednak bardzo indywidualna kwestia i mocno dyskusyjna, o tyle nie sposób nie ponarzekać na zagraniczne transfery. Cóż, jeśli już sprowadzamy kolarzy z innych krajów, to dobrze by faktycznie wnosili coś więcej niż nasi rodacy, a tego nie było widać. Mając kilku ciekawych sprinterów, Zak Coleman nie robił różnicy, Erik Inkster nie dotrwał nawet do końca sezonu, a Karel Camrda nawet przed kontuzją nie notował wyników. Broni się tak naprawdę tylko Leo Hayter – nie było to jednak wzmocnienie o znaczeniu sportowym, a wizerunkowym, za które dla osób zarządzających ekipą Voster ATS Team należą się akurat wielkie brawa!

Podsumowanie

Niełatwo ocenia się sezon 2025 w wykonaniu kolarzy Voster ATS Team. Z jednej strony mamy bowiem spory progres rok do roku, z drugiej jednak po takim okienku transferowym, jakie miało miejsce rok temu, ciężko było by ten nie nastąpił. Wiadomo – wzmocnienia z automatu nie oznaczają wyników, których zresztą było całkiem sporo, toteż koniec końców pojawiają się takie mieszane uczucia. Zadowolenie, ale nie zachwyt, szacunek za osiągane rezultaty, ale nie podziw – tak bym to nazwał. Trzymam kciuki, by kolejny rok był jeszcze lepszy!

Poprzedni artykułObowiązkowe kaski dla osób, które nie ukończyły 16. roku życia. Już niedługo wejdą w życie nowe przepisy
Następny artykułVolta a Portugal uratowane! Nowi organizatorzy portugalskiej etapówki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
fred
fred

Na poziomie CT bierze się tylko Polaków. Voster się sparzył ale znowu próbuje.

Janek
Janek

Gdyby zagraniczny kolarz gwarantował zaproszenie do wyścigu pro w swoim kraju byłoby to zrozumiane. Podobnie gdyby za nim szedł sponsor lub gdyby po prostu związany był z Polską. Ewentualnie gdyby był gwiazda na poziomie ct. W innym przypadku jest to niezrozumiałe. Sivoka nie widzę…