fot. MAT Atom Deweloper Wrocław / fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Nadia Hartman (MAT ATOM Deweloper Wrocław) to jedna z tych zawodniczek, które rozwijają się z roku na rok i regularnie notują znakomite wyniki. Specjalnie dla nas Nadia skomentowała swoje ostatnie poczynania i podzieliła się z nami najbliższymi planami oraz celami. 

17-letnia Polka ścigała się ostatnio na Tour de Pologne Women i Giro Toscana, a do tego świetnie spisała się w Dobromierzu oraz świętowała sukcesy na mistrzostwach Polski i Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski. W związku z tym postanowiłem spytać ją o indywidualne odczucia i ocenę swoich dokonań.

W 2025 roku zmieniłam barwy klubowe na MAT ATOM. Myślę, że bycie w najlepszym polskim teamie i posiadanie najlepszej możliwej opieki czy sponsorów, w dużej mierze dodaje skrzydeł. Początek sezonu u mnie już był całkiem przyzwoity i zadowalający. Później MP, na których niestety nie udało mi się wywalczyć koszulki, ale dodało mi to motywacji, żeby na Górskich Mistrzostwach Polski o nią zawalczyć, no i się udało. W międzyczasie zostałam stażystką w kontynentalnej formacji, co umożliwiło mi start w Tour de Pologne Women. Start ten wspominam bardzo dobrze. Dziewczyny wzięły mnie pod opiekę i zaczęły wprowadzać w dorosłe ściganie [śmiech – przyp. red.], za co jestem im naprawdę wdzięczna. Nie tylko im, ale też Paulinie oraz Pawłowi za to, że dostałam taką szansę i mogę się uczyć już jako juniorka

– powiedziała Nadia Hartman.

Nadię poprosiłem również o wskazanie najważniejszych planów i celów na końcową część sezonu 2025, na co polska zawodniczka odpowiedziała bardzo szybko. Plany są ambitne, a nam pozostaje życzyć tego, aby spełniły się w stu procentach, za co mocno będziemy trzymać kciuki!

Plany na ostatnią część sezonu to na pewno walka o jak najlepsze miejsca na zbliżających się szosowych mistrzostwach Europy. Gdzieś z tyłu głowy moim marzeniem byłby medal. Wiem, że jest to wysoki cel, ale trzeba sobie takie stawiać i do nich dążyć

– zakończyła młoda zawodniczka.

Rozmawiał Mateusz Gruszeczka

Poprzedni artykułTour de Luxembourg 2025: Romain Grégoire wygrywa na inaugurację
Następny artykułInna strona kolarstwa #2: Anna Długaś
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze