fot. Konvert Kortrijk Koerse

Trwa kampania kobiecych klasyków w Belgii. W piątek panie rywalizowały w ramach Konvert Kortrijk Koerse, a po zwycięstwo w deszczowym sprincie sięgnęła Sofie van Rooijen. My mogliśmy cieszyć się z polskich akcentów – 6. miejsce zajęła Marta Lach, 9. zmagania zakończyła Olga Wankiewicz z MAT Atom Deweloper Wrocław.

Konvert Kortrijk Koerse (1.1), jak sama nazwa wyścigu wskazuje, było mocno powiązane z miejscowością Kortijk, gdzie ulokowano start i metę zmagań o długości 127,6 kilometra. 157-osobowy peleton, w składzie którego znalazło się m.in. 5 UCI Women’s World Teamów, kręcił się po różnych lokalnych rundach, które zawierały m.in. przejazdy przez bruk. W drugiej połowie dystansu na panie czekało 5 okrążeń, każde o długości 9 kilometrów.

Profil: ProCyclingStats

Belgijskie zmagania stały w piątek nie tylko pod znakiem wysokiego tempa, ale i, a może nawet przede wszystkim, ulewnego deszczu, który z pewnością nie ułatwiał dynamicznej jazdy. Choć w raportach z wyścigu pojawiają się wzmianki o licznych skokach, to finalnie o losach zwycięstwa zadecydował finisz z dość sporego, niemal 100-osobowego peletonu, który bardzo rozciągnął się na krętych rundach wokół Kortrijk.

Najlepiej na finiszu poradziła sobie Sofie van Rooijen (UAE Team L’IMAD), dla której to było 1. zwycięstwo w sezonie 2026. Na podium stanęły także Charlotte Kool (Fenix-Premier Tech) i Kathrin Schweinberger (Human Powered Health), a my mogliśmy cieszyć się z obecności dwóch Polek w czołowej „10” – jako 6. zafiniszowała Marta Lach (Team SD Worx – Protime), a na 9. pozycji zmagania zakończyła Olga Wankiewicz (MAT Atom Deweloper Wrocław).

Wyniki Konvert Kortrijk Koerse 2026:

Poprzedni artykułEfektywność, nie efektowność – faworyci klasyfikacji górskiej Vuelta a España 2026
Następny artykułVuelta a España 2026: Specjalne stroje Lotto Intermarché i Uno-X Mobility
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze