fot. Giro d'Italia

Nie milkną echa 16. etapu tegorocznej Vuelty, podczas którego doszło do kolejnych protestów, w wyniku których organizatorzy musieli podjąć trudną decyzję o przesunięciu mety wtorkowego odcinka. Tym razem głos w sprawie zabrali Dan Hoole (Lidl – Trek) oraz Tom Van Asbroeck (Israel – Premier Tech).

26-letni holenderski zawodnik uczestniczy w tegorocznej edycji Vuelta a España i jak sam przyznaje, po stronie protestujących widzi coraz więcej agresywnych zachowań, o czym opowiedział w rozmowie z NOS. Holender uznaje jednak prawo człowieka do protestowania, choć chciałby, aby odbywało się to w bezpieczny sposób.

Zaczyna się robić coraz bardziej wrogo. To irytujące. Myślę, że mają prawo protestować, ale trzeba to robić bezpiecznie i w odpowiedni sposób. Zaczęło się od osób pojawiających się z flagami, co jest w porządku. Mają prawo demonstrować. Na zneutralizowanych kilometrach rzucano jednak pinezkami, więc było dużo przebitych opon. W połowie etapu niektórzy próbowali też wbiec w peleton, ale w porę zatrzymała ich policja. Kilka razy mijaliśmy też duże grupy ludzi i w ich oczach można było zobaczyć agresję. Nie rozumiem do końca, dlaczego mielibyśmy być ofiarami. Co możemy z tym w tej chwili zrobić? Oczywiście w Vuelcie bierze udział drużyna, która jest wspierana przez Izrael, ale dla reszty peletonu jest to bardzo irytujące. Uważam, że ludzie powinni mieć prawo do protestowania, ale trzeba zadbać przy tym o rozsądek i bezpieczeństwo. Nie sądzę, aby aktualna droga była tą właściwą

– powiedział Dan Hoole.

Co prawda na liście startowej Vuelta a España 2025 nie mamy Toma Van Asbroecka (Israel – Premier Tech), ale doświadczony Belg postanowił przerwać milczenie i wypowiedzieć się na temat ostatnich wydarzeń, odnosząc się głównie do organizatorów wyścigu. Swój komentarz wygłosił w rozmowie z Het Nieuwsblad.

Niektórzy zawodnicy są bardziej wrażliwi na protesty od reszty, którzy patrzą na to z innej perspektywy, ale jestem w stanie to wszystko zrozumieć. Rozumiem bardzo dobrze protesty, kiedy widzi się to, co dzieje się w Strefie Gazy. Szanuję wolność słowa i protesty, ale róbmy to pokojowo. Na Vuelcie widać agresję i zastraszanie wobec naszej drużyny, co nie jest zgodne z dążeniem do pokoju. Nie można sobie pozwolić na zakłócanie porządku publicznego. Istnieje błędne przekonanie, co do naszego sponsorowania. Protestujący na Vuelcie nie są entuzjastami wyścigów. Jestem zawodnikiem, któremu płaci się za ściganie i nie mam nic wspólnego z walkami w Strefie Gazy. Bojkotowanie zawodników to hipokryzja. Organizatorzy Vuelty zasługują na żółtą kartkę sugerując, że nasza drużyna powinna opuścić wyścig. Co zrobić ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, gdzie prawa człowieka są punktem spornym? Po prostu pozwólmy kolarzom się ścigać

– skomentował Tom Van Asbroeck.


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Team Visma | Lease a Bike z mocnym apelem do organizatorów i protestujących
Następny artykułVuelta Ciclista a Venezuela 2025: Szokujące sceny z udziałem motocyklisty [wideo]
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Anty hiphop
Anty hiphop

Chętnie bym zobaczył wykluczenie tego żałosnego wyścigu z cyklu imprez uci – skoro nie potrafią zapewnić uczestnikom bezpieczeństwa. Ba! Nawet sama dyrekcja wyścigu zachęca i popiera ataki na kolarzy jednej drużyny! Żałosne!

Beny
Beny

Dokładnie usunąć z kalendarza na następny rok, za chwilę ktoś na TDP będzie podburzony protestował przeciwko drużynie z Niemiec bo nie zapłacili reparacji, a w ogóle to wiadomo że niuchacze kamienic nic by nie zrobili bez poparcia pomarańczowego prezydenta więc wykluczyć tych zza wielkiej wody, w Belgii nie lubią Holendrów a szczególnie MVdP więc będzie trzeba wykluczyć na klasyki belgijskie zespoły holenderskie itd. Dlaczego nie protestują na torach F1, czy w centrach miast albo na stadionach piłkarskich. Bo tam ich nie wpuszczą.