Fot.: CANYON//SRAM Racing

Sobota nie była dniem marzeń dla Katarzyny Niewiadomej. Polka zajęła 8. miejsce na 8. etapie Tour de France Femmes i stało się niemalże pewnym, że 30-latka nie obroni tytułu w klasyfikacji generalnej. Oto jak kolarka CANYON//SRAM zondacrypto tłumaczyła swój rezultat.

Za nami ósmy, królewski etap Tour de France Femmes avec Zwift z metą na monumentalnym Col de la Madeleine. Po wygraną sięgnęła tam Pauline Ferrand-Prévot i to kolarka Team Visma | Lease a Bike stanie dziś przed gigantyczną szansą na triumf w klasyfikacji generalnej całego wyścigu. W tej na 4. miejsce spadła broniąca tytułu Katarzyna Niewiadoma, która na mecie jasno tłumaczyła przyczyny takiego stanu rzeczy.

Miałam najlepsze wyniki mocy z 90 minut w karierze – nawet w porównaniu z dwoma ostatnimi etapami Tour de France Femmes w zeszłym roku. Po prostu dałam z siebie wszystko. Nie patrzyłam na swoje statystyki mocy podczas jazdy, widzę to dopiero teraz. Na tak długim podjeździe czy wyczerpujących, stromych odcinkach po prostu jechało się z całych sił. Kiedy Gigante i Ferrand-Prevot odjechały, chciałam tylko zmniejszyć stratę, ale one skorzystały ze swoich pomocniczek obecnych w odjeździe. Najpierw Ghekiere, mistrzyni Belgii, mocniej pociągnęła, a następnie widziałam też, że zawodniczka Vismy czekała na Pauline. Wygląda więc na to, że wszystko ułożyło się idealnie dla nich, tak jak u nas w zeszłym roku. Nie ma się więc za co winić. Ale tak, to był zdecydowanie morderczy podjazd, a Pauline należy się wielkie brawo, bo musiała cisnąć z niesamowitą mocą, żeby prześcignąć nas o 3 minuty

— mówiła Katarzyna Niewiadoma.

Skumulowany wysiłek z 7 poprzednich etapów też dawał o sobie znać. Tegoroczne Tour de France Femmes avec Zwift rozgrywane jest naprawdę dynamicznie i praktycznie wszystkie zawodniczki zwracają uwagę na to, że rywalizacja opiera się w sporej części na walce o przetrwanie i wydobywanie gdzieś z głębi pokładów energii, o których istnieniu na co dzień nie ma się pojęcia.

To zupełnie inna sprawa, gdy masz za sobą 8 etapów. Inaczej jest, gdy wyruszasz na trening i masz w jego ramach 30- czy 40-minutowy wysiłek gdy jesteś wypoczęty. Inaczej jest, gdy startujesz w wyścigu etapowym i musisz brać pod uwagę niekontrolowane czynniki, takie jak transfery, pora pójścia spać, a nawet to, w jakim łóżku śpisz – jest tak wiele zmiennych, które wpływają na regenerację. W pewnym sensie trzeba po prostu zaakceptować rzeczy, na które nie masz wpływu, bo nie jest jak na treningu, gdzie wszystko jest, powiedzmy, perfekcyjnie zorganizowane. Wciąż motywuje mnie to, że widzę szansę jutro na podium, a to jest coś, do czego naprawdę chcę dążyć – naprawdę chcę zrobić wszystko, żeby stanąć na podium. Wiem, że żółta koszulka jest poza moim zasięgiem, ale myślę, że jest wiele zespołów, które są zmotywowane do działania i tak, naprawdę mamy nadzieję, że uda nam się zdobyć to miejsce na podium na koniec. Szczególnie myślę raczej o tym, że Gigante może odpaść, bo są techniczne zjazdy i nie kończymy na szczycie podjazdu. Oczywiście jej ekipa jest supermocna, bo udowodniła już, ile razy była tuż przy niej, prowadząc ją na zjeździe lub przesuwając na czoło. Ale tak, wierzę, że wciąż jest szansa

— jasno deklarowała Katarzyna Niewiadoma.

Dziś ostatni etap 4. edycji Tour de France Femmes avec Zwift. Zawodniczki o 15:25 wystartują z Praz-sur-Arly, a finał 124-kilometrowego odcinka z metą w Châtel Les Portes du Soleil zaplanowana jest około 19:00.


Wszystko o Tour de France Femmes avec Zwift 2025:

Poprzedni artykułTour de la Guadeloupe 2025: Hubert Grygowski ponownie wysoko
Następny artykułTour de Pologne 2025: Plan transmisji telewizyjnych
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Eddie X
Eddie X

no i dobrze przewidziała z Gigante na tych zjazdach 🙂