Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team) wygrała piąty etap i została liderką Tour de France Femmes. Katarzyna Niewiadoma była czwarta.
Piąty etap kobiecej „Wielkiej Pętli” liczył 165 kilometrów i prowadził z Chasseneuil-du-Poitou (Futuroscope) do Guéret. Pod koniec rywalizacji na zawodniczki czekały trzy podjazdy i można się było spodziewać ciekawego ścigania.

Niestety przed etapem z wyścigu wycofała się bardzo ważna pomocniczka Katarzyny Niewiadomej, czyli Agnieszka Skalniak – Sójka.
Od samego początku było bardzo nerwowo. Oprócz ataków mieliśmy niestety także kraksy. Ucierpiały między innymi Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime) czy Katrine Aalerud (Uno-X Mobility). Norweżka niestety musiała wycofać się z rywalizacji.
111 kilometrów przed metą na akcję zdecydowała się Francesca Barale (Team Picnic PostNL). Po kilkunastu minutach dojechały do niej jeszcze Alison Jackson (EF Education-Oatly), Catalina Anais Soto (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi) i Anneke Dijkstra (VolkerWessels Cycling Team).
90 kilometrów przed metą do ucieczki dołączyła jeszcze Brodie Chapman (UAE Team ADQ). Niestety mieliśmy kolejne wycofania z wyścigu. Zrezygnowały między innymi Eugenia Bujak (Cofidis Women Team), Elisa Balsamo (Lidl – Trek) czy Kristen Faulkner (EF Education-Oatly).
70 kilometrów przed metą peleton tracił już ponad 4 minuty.
💪 Our 5 leaders featuring breakaway regulars of this #TDFF2025 such as 🇨🇦 Alison Jackson and 🇨🇱 Cata Soto Campos!
💪 Les 5 leaders avec des récidivistes de l'échappée comme 🇨🇦 Alison Jackson et 🇨🇱 Cata Soto Campos!#WatchTheFemmes pic.twitter.com/xwxTwCl2Du
— Le Tour de France Femmes avec Zwift (@LeTourFemmes) July 30, 2025
Na lotnej premii w ucieczce nie było walki, a w peletonie tradycyjnie już Lorena Wiebes pokonała Marianne Vos. Podczas pokonywania Côte de Chabannes (1,4 km; śr. 5,2%) czołówka podzieliła się, a odpadły Soto i Dijkstra.
W dużej grupie na czoło wyszły zawodniczki Fenix – Deceuninck. Przewaga diametralnie malała na podjeździe Côte du Peyroux (3,3km; śr. 4,4%). W ucieczce zaatakowała Chapman. O pozostanie w peletonie bardzo walczyły Lorena Wiebes i Lotte Kopecky (Team SD Worx – Protime).
Górską premię wygrała Australijka, a druga była liderka tej klasyfikacji Elise Chabbey (FDJ – SUEZ). 17 kilometrów przed metą do Chapman dojechały Silke Smulders (Liv AlUla Jayco) i Maeva Squiban (UAE Team ADQ), a po chwili także Shirin van Anrooij (Lidl – Trek) i Dilyxine Miermont (CERATIZIT Pro Cycling Team).
W peletonie pracę rozpoczęły zawodniczki CANYON//SRAM zondacrypto na rzecz Katarzyny Niewiadomej.
Podjazd Le Maupuy (2,7 km; śr. 5,3%) na czele rozpoczęła Squiban. W połowie podjazdu mieliśmy lotną premię przed która cała ucieczka została doścignięta. Wygrała ją Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team) – 6 sekund, druga była Pauline Ferrand-Prévot (Team Visma | Lease a Bike) – 4 sekundy, a trzecia Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto) – 2 sekundy.
Oprócz nich na czele zostały Demi Vollering (FDJ – SUEZ), Pauliena Rooijakkers (Fenix-Deceuninck), Anna van der Breggen (Team SD Worx – Protime) i Sarah Gigante (AG Insurance – Soudal Team).
Na zjeździe odpadła Gigante, która nie wytrzymała tempa prowadzącej Niewiadomej. Jednak na płaskim zawodniczka AG Insurance – Soudal Team dojechała do czołówki. Ta grupka miała na 2 kilometry przed metą prawie 30 sekund przewagi nad Vos. Było wiadomo, że w tej grupce mamy triumfatorkę dzisiejszej rywalizacji.
Sprinterski finisz z tej siódemki wygrała Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Została ona także nową liderką wyścigu. Katarzyna Niewiadoma finiszowała na czwartym miejsce.
Wyniki 5. etapu Tour de France Femmes 2025:
Results powered by FirstCycling.com
Wszystko o Tour de France Femmes avec Zwift 2025:










Na razie Kasia superczujnie..!
Cała prawda o mocy wszystkich dam w tegorocznym Tour de France wyjdzie jednak na jaw dopiero jutro.
Trzymam kciuki za Kasię.
PS-elegancko wygląda z orzełkiem na piersi i numerem 1 na koszulce… 💪
Kasia ma formę i moc= Będzie walczyć więc Wygra ! Choć ciężko musi pracować!
Jutro niech Kasia zaatakuje koszulkę w grochy, a popojutrze żółtą. Czyli „makao i po makale” 😉
Wiem, wiem… Łatwo się mówi. No ale jak na razie wygląda to dobrze.