fot. Le Tour de France

Podczas 19. etapu Tour de France doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem wozu dyrektora wyścigu. Ten wyprzedzając odpadających z peletonu kolarzy nieomal nie potrącił dwójki zawodników Arkéa – B&B Hotels. Dzięki presji internautów po ponad dobie od zdarzenia ukarano kierowcę.

Niemal 60 kilometrów przed metą 19. etapu Tour de France, pomiędzy wspinaczkami pod Col du Pré i Cormet de Roselend, za peletonem została spora grupa kolarzy, w tym m.in. Kévin Vauquelin i wspierający go Ewen Costiou. Dwaj kolarze Arkéa – B&B Hotels mocno pracowali by dojść do grupy lidera, a wszystko to pokazywała kamera telewizyjna. To właśnie na ujęciu z tejże złapać udało się bardzo nieodpowiedzialny manewr kierowcy wozu dyrektora wyścigu, który wyprzedzając grupę nieomal nie potrącił prowadzących ją kolarzy. Mimo to w raporcie jury nie pojawiła się żadna informacja na temat tego incydentu.

Presja internautów tym razem jednak doprowadziła do tego, że komisja sędziowska musiała pochylić się nad tym incydentem, a karę przyznano po przeszło 24 godzinach od zakończenia 19. etapu. Poinformowano o tym w raporcie sędziowskim po 20. odcinku, w którym czytamy, że na kierowcę wozu dyrektora wyścigu, którym był Ismael Mottier, nałożono 500 franków kary oraz wręczono mu żółtą kartkę.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułKimberley Le Court Pienaar przedłuża kontrakt z AG Insurance – Soudal Team
Następny artykułTour de France 2025: Ben Healy wybrany najaktywniejszym kolarzem wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze