Podczas 19. etapu Tour de France doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem wozu dyrektora wyścigu. Ten wyprzedzając odpadających z peletonu kolarzy nieomal nie potrącił dwójki zawodników Arkéa – B&B Hotels. Dzięki presji internautów po ponad dobie od zdarzenia ukarano kierowcę.
Niemal 60 kilometrów przed metą 19. etapu Tour de France, pomiędzy wspinaczkami pod Col du Pré i Cormet de Roselend, za peletonem została spora grupa kolarzy, w tym m.in. Kévin Vauquelin i wspierający go Ewen Costiou. Dwaj kolarze Arkéa – B&B Hotels mocno pracowali by dojść do grupy lidera, a wszystko to pokazywała kamera telewizyjna. To właśnie na ujęciu z tejże złapać udało się bardzo nieodpowiedzialny manewr kierowcy wozu dyrektora wyścigu, który wyprzedzając grupę nieomal nie potrącił prowadzących ją kolarzy. Mimo to w raporcie jury nie pojawiła się żadna informacja na temat tego incydentu.
Voor wie in de illusie leeft dat organisatie/jury ook maar iets om de veiligheid van renners geeft.. #TDF2025 #TourDeFrance pic.twitter.com/EjINPe44xA
— John den Braber OLY (@JohndenBraber) July 25, 2025
Presja internautów tym razem jednak doprowadziła do tego, że komisja sędziowska musiała pochylić się nad tym incydentem, a karę przyznano po przeszło 24 godzinach od zakończenia 19. etapu. Poinformowano o tym w raporcie sędziowskim po 20. odcinku, w którym czytamy, że na kierowcę wozu dyrektora wyścigu, którym był Ismael Mottier, nałożono 500 franków kary oraz wręczono mu żółtą kartkę.
Wszystko o 112. edycji Tour de France:
- Relacja z 20. etapu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Oficjalna lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły








