Foto: Giro d'Italia

Niedługo musieliśmy czekać na pierwsze kraksy i pierwsze wycofanie się kolarza z tegorocznej edycji. W wyścigu nie jedzie już Filippo Ganna, który upadł na 52. kilometrze pierwszego etapu 112. edycji Tour de France.  

Po upadku Włoch wsiadł, co prawda, na rower i próbował gonić peleton, jednak było widać, że jazda sprawia mu dyskomfort i nie jest w stanie dać z siebie 100 procent. Ból okazał się na tyle silny, że na około 70 kilometrów przed metą pierwszego etapu kolarz Ineos Grenadiers wycofał się z wyścigu. Brytyjski zespół potwierdził tę informację na swoich mediach społecznościowych.

Chwilę później z wyścigu wycofał się inny kolarz, który leżał w trakcie dzisiejszego etapu – Stefan Bissegger z drużyny Decathlon AD2R La Mondiale Team.

Czekamy na kolejne informacje od poszczególnych zespołów, gdyż dzisiejsze bruki nie są łaskawe dla zawodników i oglądaliśmy już kilka kraks.

Poprzedni artykułEusebio Unzué, szef Movistar Team: „Głównym celem jest wygranie etapu”
Następny artykułTour de France 2025: Jasper Philipsen wygrywa sprint z grupy przerzedzonej na rantach
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
reko
reko

no to lipa dla Ineos