Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck) pochwalił się nową współpracą tuż przed startem Tour de France. Holender nawiązał partnerstwo z Flying Group, czyli prywatną flotą samolotów przeznaczoną do lotów czarterowych. Na kolarza wylała się fala krytyki, z uwagi na szkodliwy wpływ działania tej branży na środowisko oraz klimat naszej planety.
View this post on Instagram
Wsiądź w pociąg i daj przykład.
Przypomnijmy, że większość Niderlandów znajduje się poniżej poziomu morza.
Zdajesz sobie sprawę, że potrzebujesz planety, na której możesz jeździć na rowerze, tak?
To tylko garstka komentarzy, które zostały umieszczone pod postem o współpracy z tą firmą. Widać więc jak na dłoni, że informacja o związaniu się z branżą lotów czarterowych nie spotkała się z aprobatą, nomen omen z natury progresywnego w kwestii zmian klimatycznych, kolarskiego środowiska. Kibice widzą więc w van der Poelu część problemu, który swoją twarzą afirmuje rozwiązania sprzeczne z duchem ekologii i dbania o planetę. Według komentujących, stawia go to w jednym rzędzie z miliarderami oraz celebrytami pokroju Taylor Swift, którzy korzystając ze swoich prywatnych flot lotniczych produkują w ciągu roku astronomiczne sumy dwutlenku węgla.
Były mistrz świata zauważył kontrowersje, które wyrosły wokół jego nazwiska. W związku z tym, zdecydował się w tym samym poście odpowiedzieć na wątpliwości swoich kibiców:
Zobaczyłem reakcje i chciałbym być otwarty odnośnie swojej współpracy z Flying Group jako trwały partner. Rozumiem zmartwienia dotyczące środowiska i szanuję opinię każdego. W tym samym czasie, sposób w jaki podróżuję jest istotny dla mojej kariery i sportu. Każdego dnia ciężko pracuję, aby pokazywać się z jak najlepszej strony, a to oznacza dokonywanie wyborów, które chronią mój czas, zdrowie i spokój ducha. Lot pozwala mi się zrelaksować, obniżyć poziomy stresu oraz pomaga pozostać skupionym i zdrowym. Tu nie chodzi o luksus, a o performance czy regenerację, a takie wsparcie pozwala mi dawać z siebie 100% za każdym razem. Zawsze staram się dokonywać rozsądnych wyborów, gdziekolwiek się znajdę, ale jestem również oddany swoim celom i ambicjom. Dziękuję wszystkim, którzy to rozumieją
– odpowiedział Mathieu van der Poel.
Słowa lidera Alpecin-Deceuninck mają sens patrząc na to z perspektywy topowego sportowca, który przeznacza każdą sekundę swojego życia, aby być w jak najlepszej formie. Niemniej jednak, w świecie celebrytów i szeroko pojętego biznesu, bardzo istotne jest również operowanie swoim wizerunkiem, a współpraca z taką firmą może nie do końca iść w parze z postacią kolarza, który ma być wzorem do naśladowania dla przyszłych pokoleń.







Ooo, jakiś eko-oszołom się trafił. Stać go to lata. Biedota jeździ pociągami a bogaci (zaczynając od polityków wprowadzających „Zielony Komuno-Ład”), także ten..
Po co w ogóle o tym pisać. Nie promujmy tych wariatów klimatycznych!
Jeździ na rowerze przez co oszczędzone CO2 może wypalić latając prywatnych samolotem. Ot to!
Nie ma to jak pseudo dyskusja na temat eko świrów i prawaków, oszczędzaniu CO2, które można wypalić latając samolotem. Mdvp robi to dla kasy i niech nie pie…y , że to z innego powodu.