fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Anna Gaborska podtrzymuje dobrą passę. Zawodniczka MAT Atom Deweloper Wrocław ukończyła piątkowe mistrzostwa Polski ze startu wspólnego juniorek ze srebrnym medalem.

Choć Maria Okrucińska okazała się zdecydowanie najlepszą spośród około 42 zawodniczek, które w piątkowe popołudnie pojawiły się na starcie rozgrywanej w Dobczycach imprezy, to na wyróżnienie zasługują również zawodniczki MAT Atom Deweloper Wrocław. Na mecie nie zgarnęły wprawdzie najcenniejszego trofeum, jednak zajęły 4 z 5 pierwszych miejsc. Najlepsza była Anna Gaborska, która wraz ze swoją zespołową koleżanką – Nadią Herman, w drugiej części dystansu dzielnie goniła dominatorkę z Torunia.

Scenariusz tego wyścigu trudno uznać za szczególnie dużą niespodziankę – Zakładaliśmy, że liderkami będziemy ja i Nadia, ale prawdę mówiąc podchodziłam do tego z lekkim dystansem. Wiedziałam, że Nadia jest w górach mocniejsza ode mnie, choć prawda jest taka, że ja dopiero odkrywam, w czym jestem dobra – mówiła ostrożnie Gaborska chwilę po wyścigu.

– Cieszę się, bo pokazałam sobie, że jestem w stanie walczyć również na takiej trasie, choć szczerze mówiąc nastawiałam się na to, że będzie trudniej. Podczas rekonesansu było naprawdę ciężko, a gdy już zaczął się sam wyścig, czułam, że jedzie mi się jakoś lżej. Czas zlatywał mi naprawdę szybko i może dopiero na Kobielniku poczułam, że robi się bardzo trudno.

To właśnie na Kobielniku Okrucińska zaatakowała zostawiając swoje rywalki z wrocławskiej ekipy za swoimi plecami. – Nie czułam, żeby dużo nam brakowało do tego, by ją złapać. Być może gdybyśmy zrobiły coś inaczej, udałoby nam się, wspólnymi siłami ją dogonić, ale… jesteśmy jeszcze młodymi zawodniczkami. Wciąż się poznajemy – relacjonowała Gaborska.

fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Na metę wpadła 2 minuty i 23 sekundy za zwyciężczynią, ale i tak może cieszyć się ze srebrnego medalu. To największy sukces w jej karierze – choć wciąż najlepiej czuje się w jeździe indywidualnej na czas, to tam udało jej się wywalczyć „zaledwie” brąz. A kto wie – być może do swojej rosnącej listy krajowych medali już wkrótce dołoży kolejną pozycję?

– Najbliższy cel to mistrzostwa Polski w MTB, w których wystartuję w połowie lipca. Na MTB jeżdżę od początku mojej kariery – właściwie to nawet dłużej niż na szosie, bo od małego startowałam w jakichś małych wyścigach w okolicy. Staram się to ze sobą łączyć najdłużej jak się da, bo nie chcę skupiać się tylko na jednej dyscyplinie. Myślę, że łączenie szosy z MTB dobrze wpływa na moją technikę jazdy, ale przede wszystkim ułatwia mi znajdowanie motywacji do rozwoju 

— zakończyła Anna Gaborska.


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:

Poprzedni artykułTotalEnergies nowym sponsorem INEOS Grenadiers
Następny artykułJonas Abrahamsen jednak pojedzie w Tour de France 2025
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze