Jeszcze kilka dni temu taki scenariusz wydawał się nieprawdopodobny. Uno-X Mobility ogłosiło za pośrednictwem mediów społecznościowych, że w kadrze zespołu, mimo kontuzji barku odniesionej podczas wyścigu dookoła Belgii, znalazł się Jonas Abrahamsen.
Pierwsze doniesienia mówiły o złamanym obojczyku i konieczności operacji. Kilka dni później informowaliśmy, że uraz nie jest tak poważny jak pierwotnie uważano. Już kilka dni po wypadku Norweg trenował na trenażerze, co wlało nadzieję w serca jego sympatyków. Dzięki rekonwalescencji określanej przez lekarzy jako „imponująca”, złamanie zagoiło się szybko a udział Jonasa Abrahamsena w Wielkiej Pętli stanie się faktem.
Jestem naprawdę szczęśliwy i wdzięczny zespołowi. Wierzyłem, że to możliwe, ale to szalone, że otrzymałem potwierdzenie zaledwie 9 dni po upadku. Myślę, że nadal mogę osiągnąć coś wielkiego- zarówno dla siebie, jak i dla zespołu
– skomentował kolarz.
Pod wrażeniem szybkiego powrotu do zdrowia i determinacji swojego zawodnika jest również Thor Hushovd – dyrektor sportowy norweskiego teamu:
Jonas to jeden z najbardziej oddanych kolarzy jakich widziałem. to, czego dokonał, by wrócić, jest po prostu niesamowite. Będziemy go wspierać w ostatnich dniach przed Tourem i jesteśmy dumni, że stanie na starcie. To właściwie nie powinno być możliwe.
Jonas Abrahamsen był jednym z najaktywnieszych kolarzy zeszłorocznego wyścigu dookoła Francji. Przez wiele dni jechał w koszulce najlepszego górala. Ostatecznie zajął w tej klasyfikacji 8. miejsce, do którego dołożył 9. miejsce w klasyfikacji punktowej. Mamy nadzieję, że niedawna kontuzja nie przeszkodzi mu w równie widowiskowej jeździe w tegorocznej edycji Wielkiej Pętli.







