fot. Ronde van Vlaanderen

W niedzielę rozegrano 55. juniorską edycję Ronde van Vlaanderen. Cóż to był za wyścig dla Polaków! W wygranej przez Duńczyka Juliusa Løvstrupa Birkedala rywalizacji 3. miejsce zajął Jan Jackowiak, a pozycję niżej uplasował się pierwszoroczny Maksymilian Matyasik!

W ten weekend na szosach i brukach wokół Oudenaarde królowała młodzież. Na juniorów ścigających się w swojej edycji Ronde van Vlaanderen czekało 6 rund z podjazdami pod Varent, Wolvenberg i Achteberg oraz odcinkami bruku Holleweg/Karel Martelstraat (2,4 km) i Katteberg (1,9 km).

Z relacji tekstowej możemy się dowiedzieć, że wyścig od początku był rozgrywany na wysokich prędkościach, a zamiast klasycznej ucieczki dnia zobaczyliśmy rwanie się peletonu jeszcze przed półmetkiem. Na tym na czele utrzymywało się dwóch kolarzy – Jan Jackowiak (Cannibal B Victorious) i Georgs Tjumins (Team GRENKE – Auto Eder), którzy mieli 50 sekund przewagi nad 1. większą grupą pościgową.

Z czasem grupa uciekająca powiększyła się do 9 zawodników, a wśród tych, którzy dołączyli był Maksymilian Matyasik (Soudal Quick-Step U19). Kolejna grupa na 25 kilometrów przed metą traciła jednak do czołówki aż 1,5 minuty, zatem zanosiło się na to, że to jeden z tych kolarzy zostanie ostatecznie zwycięzcą wyścigu.

4 kilometry przed metą bardzo mocno zaatakował Julius Løvstrup Birkedal (Team GRENKE – Auto Eder), za którym ruszył Jan Jackowiak. Duńczyk, który korzystał wcześniej z przewagi liczebnej swojej ekipy w tym odjeździe, był jednak nie do dogonienia i jako 1. przeciął linię mety w Oudenaarde. Kilka sekund po nim jako drugi zameldował się na niej kolejny kolarz niemieckiej formacji, a konkretnie Georgs Tjumins, a podium uzupełnił umordowany reagowaniem na każdą akcję rywali Jan Jackowiak. Tuż za jego plecami rozegrał się finisz o 4. lokatę, którą zajął pierwszoroczny junior Maksymilian Matyasik.

Wyniki 55. Ronde van Vlaanderen juniorów:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2025: Carlos Verona najlepszy z ucieczki, kryzys Primoža Rogliča
Następny artykułVuelta a Burgos Feminas 2025: Marlen Reusser wygrywa klasyfikację generalną
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
charemski
charemski

Chyba jest szansa, że za mojego życia jeszcze jakiś Polak cos wygra w World Tour.