Foto: Intermarché-Wanty / Photo News

Po dniu przerwy peleton 108. Giro d’Italia rozpocznie ściganie na terytorium Włoch, a pierwszy z etapów w Italii będzie dedykowany sprinterom. Jednym z nich jest Gerben Thijssen. Belg przed włoską trzytygodniówką sporo schudł i wierzy, że to pomoże mu walczyć o etapowe skalpy.

108. edycja Giro d’Italia opuściła Albanię i po dniu przerwy ściganie zostanie wznowione już na terytorium Włoch. W tym tygodniu na kolarzy czeka całkiem sporo okazji dla sprinterów, a jednym z nich obecnych na starcie włoskiej trzytygodniówki jest Gerben Thijssen. 26-latek z Intermarché – Wanty po najsłabszym początku sezonu od lat ma spore ambicje związane z La Corsa Rosa i wierzy, że to właśnie tutaj odniesie swoją pierwszą wygraną w 2025 roku.

Potrafię przyznać się, że tegoroczna wiosna była rozczarowująca pod względem wyników. Kilka drobnych czynników sprawiło, że nie sięgałem po zwycięstwa. Nie była jednak w tym wina moich nóg. Wierzę jednak, że można to przełamać. Straciłem 4 kilogramy tłuszczu w tym sezonie. W tych płaskich wyścigach belgijskich nie miałem z tego wielkiej korzyści, ale w Giro d’Italia powinienem móc z tego skorzystać. Najważniejszą rzeczą dla mnie w Giro jest to, że będę się dużo lepiej regenerować po trudnych etapach, aby naprawdę być w najlepszej formie na etapach sprinterskich. Ponieważ dźwigam mniej kilogramów, spodziewam się, że będę w stanie osiągnąć lepszą dyspozycję na odcinkach, które są mi dedykowane. Mam też dużo większą wiedzę na temat odżywiania, co tylko pomogło mi w przygotowaniach

— deklarował Gerben Thijssen.

Póki co jedyną worldtourową wygraną w dorobku Belga jest etap Tour de Pologne z 2022 roku. Kolarz Intermarché – Wanty był wówczas najlepszy w Zamościu ogrywając Pascala Ackermanna, Jonathana Milana, Olava Kooija i Sama Bennetta. Dwójka ostatnich stanęła na starcie tegorocznego Giro d’Italia i będzie potencjalnie jednymi z głównych konkurentów Belga w najbliższych tygodniach.


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułJuan Ayuso: „Sobotnia jazda na czas nie ma większego znaczenia dla klasyfikacji generalnej”
Następny artykułWyścig „Solidarności” i Olimpijczyków 2025: Znamy trasę wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze