Foto: La Presse / Tirreno-Adriatico

Po trzech etapach 108. edycji Giro d’Italia jeden z głównych faworytów całego wyścigu Juan Ayuso zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji generalnej i traci 16 sekund do swojego głównego konkurenta, którym jest bez wątpienia Primož Roglič. W obozie UAE Team Emirates – XRG widać jednak pewne zadowolenie z takiego stanu rzeczy i optymizm przed ściganiem na włoskiej ziemi.

Za nami Grande Partenza 108. edycji Giro d’Italia, która miała miejsce na terytorium Albanii. Pierwszy, dość selektywny etap z metą w stolicy tego państwa Tiranie oraz czasówka poprowadzona po ulicach tegoż miasta przyniosły nam pierwsze różnice w klasyfikacji generalnej, w której za plecami liderującego obecnie, ale nie walczącego o triumf w całym wyścigu Madsa Pedersena (Lidl-Trek) plasuje się Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe). Słoweniec pojechał miejską jazdę indywidualną na czas bardzo dobrze, dzięki czemu już na tym etapie rywalizacji posiada pewną przewagę nad najgroźniejszymi konkurentami. W obozie UAE Team Emirates – XRG nie widać jednak z tego powodu żadnych zmartwień.

Sobotnia jazda na czas była trochę skomplikowana, ale dla mnie przyniosła spodziewany wynik i nie ma on większego znaczenia dla klasyfikacji generalnej

— krótko skwitował powstałe na 2. etapie różnice Juan Ayuso.

Szesnaście sekund to różnica, ale jeśli spojrzycie na program Rogliča i nasz to zobaczycie, że Juan wygrał Tirreno-Adriatico, a następnie w marcu przejechał Volta a Catalunya, więc miał nieco trudniejszy program przygotowań, a jego szczytowa forma ma dopiero nadejść. Roglič tymczasem przygotował się wyłącznie do tego Giro i jest na nie gotowy od pierwszego dnia. Giro tymczasem trwa 3 tygodnie, jest bardzo trudne i póki co dzieli nas tylko 16 sekund. W tym wyścigu bardzo łatwo będzie można stracić 30 lub 40 sekund gdy powstanie jakaś luka, więc to tyle co nic. Jesteśmy zadowoleni z tego jak dotychczas nam idzie. Ta strata to nie problem. Juan zresztą mógł wykręcić lepszy czas, ale odczuwał konsekwencje upadku z 1. etapu – był nie tylko obity, ale i wolał jechać ostrożniej na drogach, które były śliskie i niebezpieczne. Lepiej dmuchać na zimne

— obszerniej tłumaczył Fabio Baldato z UAE Team Emirates – XRG.

Pierwsza okazja do bezpośredniego pojedynku między Juanem Ayuso a Primožem Rogličem będzie miała miejsce w środę na 151-kilometrowym etapie, którego finał zaplanowano w Materze. W końcówce zawodnicy przejadą przez kilka krótkich i stromych hopek, które sprawdzą obecną dyspozycję faworytów 108. edycji La Corsa Rosa.


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułOrlen Wyścig Narodów 2025: Wstępna lista startowa
Następny artykułGerben Thijssen: „Straciłem 4 kilogramy tłuszczu w tym sezonie”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Kiedy Primoż Roglic wygrywał Giro, to wyścig był bardzo wyrównany. Jeśli teraz też tak będzie, to ta pierwsza czasówka jak najbardziej może być decydująca.

Alek
Alek

+1 do komentarza Marcrafta. Czy to 16s miało znaczenie dowiemy się za 3 tygodnie. Czasami lepiej nie mówić za dużo.