fot. Soudal Quick-Step / Getty Sport Images

Zwycięską dla Remco Evenepoela jazdą indywidualną na czas zakończyła się 78. edycja Tour de Romandie. Cały wyścig wygrał autor drugiego rezultatu na 5. etapie – João Almeida. Na podium klasyfikacji generalnej znaleźli się także Lenny Martinez i Jay Vine.

Na zakończenie 78. edycji Tour de Romandie organizatorzy przygotowali długą na 17,1 kilometra jazdę indywidualną na czas w Genewie. Trasa nie była prosta – początek i koniec były lekko pofałdowane, zaś za półmetkiem na zawodników czekał niemal 3-kilometrowy podjazd o średnim nachyleniu 3,9%.

Jako pierwszy rampę startową opuścił dziś Johan Price-Pejtersen (Alpecin-Deceuninck) i szybko okazało się, że przejazd Duńczyka był naprawdę mocny. Czas 21:11 dał mu prowadzenie na niemal godzinę, a wyprzedził go dopiero Thibault Guernalec (Arkéa – B&B Hotels). Francuz nie nacieszył się długo obecnością na gorącym krześle, bo już po kilku minutach zmienił go na nim Alberto Bettiol (XDS Astana Team) i do 20:51 uzyskanego przez Włocha nie mógł się długo zbliżyć żaden z kolejnych kolarzy.

Nowym liderem został dopiero jadący jako jeden z ostatnich Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step). Aktualny mistrz świata i olimpijski w tej specjalności wykręcił świetny wynik 20:33 i po chwili stało się jasne, że rezultat ten da mu wygraną na etapie. Otwartą kwestią pozostał jeszcze układ na podium klasyfikacji generalnej, ale tu po pewne zwycięstwo sięgnął João Almeida (UAE Team Emirates – XRG). Jadący w żółtej koszulce Lenny Martinez (Bahrain-Victorious) był dziś 13. i spadł na 2. miejsce w klasyfikacji generalnej, której podium uzupełnił Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG) – Australijczyk wyprzedził Lorenzo Fortunato (XDS Astana Team), który osiągnął dziś czas dający mu miejsce dopiero w szóstej „10” etapu.

Wyniki 5. etapu 78. Tour de Romandie:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułLidl-Trek przedstawia statystyki wskazujące, że byli najlepszą drużyną wiosennych klasyków
Następny artykułLa Vuelta Femenina 2025: Lidl-Trek wygrywa na otwarcie, Ellen van Dijk pierwszą liderką
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Kuba
Kuba

Dziwne było to zagranie z soboty, kiedy Remco niby pracował na rzecz Lecerfa. Gdyby się utrzymał w grupie z Carlosem Rodriguezem, byłby na podium w GC.