ASO/Pauline Ballet

Czy Tour de France po raz 5. w historii wystartuje z terytorium Niemiec? Trwają ku temu prace, a powołana do życia organizacja Grand Depart Allemagne przygotowuje grunt do tego by najsłynniejszy wyścig wieloetapowy zagościł u naszych zachodnich sąsiadów w 2030 roku.

Za naszą zachodnią granicą trwają przymiarki, by w 2030 roku w ramach obchodów 40-lecia połączenia się Republiki Federalnej Niemiec i Niemieckiej Republiki Demokratycznej zorganizować Grand Départ Tour de France. Na terytorium Niemiec miałyby się odbyć 3 etapy Wielkiej Pętli – pierwszy między między Dreznem a Gerą nawiązujący do często rozgrywanego na podobnej trasie etapu Wyścigu Pokoju, a następnie kolejne z Halle do Lipska i z Erfurtu do Magdeburga.

Szacuje się, że organizowanie Grand Départ w Niemczech mogłoby kosztować około 20 milionów euro. Jednocześnie osoby odpowiedzialne za ten projekt wskazują, że potencjalne przychody z turystyki związane z ugoszczeniem Tour de France w Niemczech wyniosą od 150 do 200 milionów euro – można by zatem powiedzieć, że pieniądze leżą na ulicy i wystarczy się po nie schylić. Rudolf Scharping, przewodniczący Niemieckiej Federacji Kolarskiej, wskazuje jasno, że startują z projektem na tyle wcześnie by znaleźć właściwych partnerów biznesowych i by niemiecki podatnik nie odczuł tego wydarzenia na własnej kieszeni.

Pierwsze rozmowy z organizatorem Tour de France, czyli A.S.O. planowane są na lato tego roku. Tour de France startował w Niemczech już cztery razy. W 1965 roku kolorowy peleton Tour de France wyruszył z Kolonii, w 1980 roku zaszczyt ten przypadł Frankfurtowi, w 1987 roku organizację Grand Départ powierzono Berlinowi Zachodniemu. Ostatni raz Wielka Pętla za naszą zachodnią granicą pojawiła się całkiem niedawno – w 2017 roku organizatorem rozpoczęcia wyścigu był bowiem Düsseldorf.

Poprzedni artykułJak papużki nierozłączki – ciekawy przypadek João Almeidy i Maximiliana Schachmanna
Następny artykułCo przed nami? Rzut oka na kalendarz pełen ciekawych wyścigów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze