fot. Soudal Quick-Step / Getty Sport Images

Choć za nami 2. etap Itzulia Basque Country, który wygrał Caleb Ewan, to warto jeszcze raz powrócić do wydarzeń z premierowej czasówki. Statystycy wyłapali bowiem coś, co wydaje się być wręcz nieprawdopodobne – 4 raz z rzędu w tego typu próbie Maximilian Schachmann został sklasyfikowany o jedynie dziesiąte części sekundy przez João Almeidą.

Świat kolarstwa zna wiele epickich pojedynków między dwójkami kolarzy, którzy raz po raz rywalizowali ze sobą kończąc kolejne zmagania tuż obok siebie. Ba, to właśnie takie zmagania są często tymi najgorętszymi, które napędzają oglądalność tego sportu. Do takich pojedynków bez wątpienia nie należy rywalizacja Maximiliana Schachmanna i João Almeidy w jeździe indywidualnej na czas, a jednak gdyby szukać duetu, który raz po raz jest niesamowicie blisko siebie to Niemiec i Portugalczyk dokonują czegoś, co wydaje się być wręcz niemożliwe do odtworzenia.

Maximilian Schachmann i João Almeida w jeździe indywidualnej na czas rywalizowali dotychczas 5-krotnie i choć może to dla wielu być zaskakujące to górą zawsze był ten pierwszy. Jeszcze ciekawiej jest gdy spojrzymy na różnicę między Niemcem a Portugalczykiem, bowiem pominąwszy ich pierwsze spotkanie podczas Volta ao Algarve w 2020 roku, kiedy to dzieliły ich 23 sekundy, każdy kolejny pojedynek kończył się różnicą mierzoną nie w sekundach, a wyłącznie w dziesiątych bądź nawet setnych jej częściach.

Rywalizacja w jeździe indywidualnej na czas pomiędzy Maximilianem Schachmannem a João Almeidą:
  1. Volta ao Algarve 2020 (20,3 km): 4. miejsce Schachmann i 23. Almeida – różnica 23 sekund
  2. Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2021 (44,2 km): 15. Schachmann i 16. Almeida – różnica 0,15 sekundy
  3. Mistrzostwa Świata w Zurychu 2024 (46,1 km): 23. Schachmann i 24. Almeida – różnica 0,06 sekundy
  4. Volta ao Algarve 2025 (19,6 km): 5. Schachmann i 6. Almeida – różnica 0,05 sekundy
  5. Itzulia Basque Country 2025 (16,5 km): 1. Schachmann i 2. Almeida – różnica 0,54 sekundy

Uzyskanie w tak długich i różnych pod kątem ukształtowania terenu czasówkach 4 kolejnych wyników pomiędzy dwójką tych samych kolarzy mieszczących się w jednej sekundzie bez wątpienia jest czymś statystycznie niemal nieprawdopodobnym. Choć w tym przypadku jest to tylko nic nie wnosząca do sportowej rywalizacji ciekawostka to bez wątpienia jej wystąpienie warte jest odnotowania, a kolejne spotkanie Maximiliana Schachmanna i João Almeidy będzie obserwowane przez więcej osób niż kiedykolwiek.

Poprzedni artykułMistrzyni Mauritiusa w ogniu krytyki. „UCI zatwierdziło mój strój”
Następny artykułTour de France 2030: Niemcy interesują się możliwością ugoszczenia Grand Départ
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Każda czasówka jest wielkim świętem kolarstwa.

Mikołaj
Mikołaj

Się zgadali pewnie czy coś