Menadżer EF Education – EasyPost odniósł się do pomysłów dotyczących bezpieczeństwa w kolarstwie. W mediach społecznościowych nie przebierał w słowach.
Niedawno we włoskim Riva del Garda odbył się kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Organizatorów Wyścigów Kolarskich (AIOCC). Jak pisaliśmy wcześniej jednym z pomysłów ma być wprowadzenie „samochodu bezpieczeństwa”.
Podczas tego wydarzenia dyrektor generalny Tour de France Christian Prudhomme zaznaczył, że także od kolarzy trzeba zacząć wymagać więcej w kwestii bezpieczeństwa. Według Francuza to właśnie zawodnicy jeżdżą zbyt szybko i poniekąd sprowadzają na siebie ryzyko wypadku.
Taka wypowiedź dyrektora „Wielkiej Pętli” wręcz rozwścieczyła Jonathana Vaughtersa. Menadżer EF Education – EasyPost w poście na platformie X (dawny Twitter) w dość niewybredny sposób wypowiedział się na temat „ograniczeń w szybkiej jeździe”, które proponuje Prudhomme:
– Strasznie mnie wkurza, kiedy grubasy, które nigdy nie ścigały się nawet na dziecięcym trójkołowcu zarabiają dziesiątki milionów kosztem innych i zrzucają na kolarzy kwestie bezpieczeństwa.
To be less glib: It is absolutely infuriating to me how these fat cats, who have never raced so much as a child’s tricycle, turning tens of millions in profit off the backs of others; squarely throw the blame of safety issues in cycling on the riders. https://t.co/xsZ7MENoHk
— Jonathan Vaughters (@Vaughters) November 25, 2024










„Fat cats” to nie „grubasy”, tylko grube ryby. Wydaje się, że Pan Prudhomme jest w niezłej formie :p
Co chwilę jakiś kolarz umiera, więc nie można mówić, że problemu nie ma.
To nie chodzi o grubasów ale o tłuste koty, grube ryby, tudzież bogoli, którzy koszą hajs na kolarstwie.