We włoskim Riva del Garda odbył się kongres AIOCC — Międzynarodowego Stowarzyszenia Organizatorów Wyścigów Kolarskich. Jak podaje RadioCorsa, jednym z pomysłów ma być wprowadzenie samochodu bezpieczeństwa, od lat używanego w wyścigach Formuły 1.
Stu delegatów z 18 krajów w czwartek i piątek zebrało się w Riva del Garda, gdzie odbył się kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Organizatorów Wyścigów Kolarskich. Wzięli w nim udział również David Lappartient i Enrico della Casa, prezydenci UCI i UEC.
Jak informuje RadioCorsa (RAI), powołując się na rozmowę z Renzo Oldanim, organizatorem odwołanego w tym roku Tre Valli Varesine, debatowano między innymi na temat wprowadzenia samochodu bezpieczeństwa rodem z Formuły 1.
— To może być dobry pomysł. Najważniejsze, by wyścigi nie były zatrzymywane i neutralizowane, bo krzywdzi to organizatorów, kolarstwo i kibiców
— mówi Oldani.
W tym roku tymczasowo zneutralizowano bądź odwołano kilkanaście wyścigów, najczęściej z powodu protestów, poważnych kraks i złych warunków atmosferycznych. Wśród nich były między innymi „czasówka” w O Gran Camiño, etapy Etoile de Besseges, Wyścigu „Solidarności” i Olimpijczyków, Tour de la Provence oraz Presidential Cycling Tour of Türkiye czy również Tre Valli Varesine.
Póki co nie wiadomo, czy Międzynarodowa Unia Kolarska zdecyduje się na wprowadzenie samochodu bezpieczeństwa.




Powinien to być elektryczny rower cargo bezpieczeństwa, zeroemisyjny i ekologiczny, zamiast wstrętnych kopcących blachosmrodów, by zapobiec temu, że planeta nam się spali. Mógłby być też Banglijczyk w tuktuku dla większej inkluzywności i zróżnicowania w wolnej chwili rozwożący napoje wyskokowe i żelki cbd.
@Majkel – ostatni raz uśmiałem się tak podczas czytania satyrycznych wpisów Tomasza Sommera w Najwyższym Czasie.
@Joao Almedia
Weź tu jeszcze odgadnij czy to ironia czy naprawdę…
Też należałoby zająć się wyścigami Granfonda tam jest wolna amerykanka
Peletonu się dochodzą kategorie łączą się na trasie peleton 30 latków dogania peleton 60 latków i tam dopiero są kraksy jedzie razem 400 lub 500 kolarzy . To się dzieje na wszystkich Mistrzostwach świata Granfonduo.
Proszę przeczytać sprawozdanie z ostatnich Mistrzostw w Danii Aalborg.
Tam powinien być złożony pozew zbiorowy o zwrot kosztów jaki ponieśli kolarze , A było ich około 2500..
Biorę udział od lat i wszędzie jest to samo. Włochy kilka lat temu ostatnie kategorie puszczono razem 600 kolarzy .to jest niedopuszczane.
Drogi Lechosławie,
Nikogo nie obchodzą wyścigi granfondo. Nie jest to zawodowy wyścig.
Proponuję wyścigi rozgrywać na trenażerach w pomieszczeniach z miękką podłogą. Będzie najbezpieczniej.