Chwilę po zakończeniu tegorocznego Paryż-Nicea, swoimi przemyśleniami związanymi z jego wynikiem podzielił się Christian Prudhomme – dyrektor Tour de France. 65-letni Francuz uważa, że Jonas Vingegaard wysłał swoim wynikiem mocny sygnał gotowości na pojedynek z Tadejem Pogačarem.
Choć mamy dopiero marzec, to już teraz dyrektor Tour de France, czyli Christian Prudhomme, stara się nakręcać emocje przed Wielką Pętlą. 65-letni Francuz od lat musi je budować na pojedynkach Tadeja Pogačara i Jonasa Vingegaarda, którzy zajmowali 2 pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej w ostatnich 5 edycjach. I w tym roku zanosi się, że będzie podobnie, aczkolwiek stojący na czele zespołu organizacyjnego Tour de France Prudhomme ma nadzieję, że tym razem pojedynek między dwójką gwiazd wielkich tourów będzie bardziej wyrównany niż ostatnio.
Do tej pory Paryż-Nicea nie układała się Jonasowi Vingegaardowi. 2 lata temu zajął 3. miejsce za Tadejem Pogačarem i Davidem Gaudu. W zeszłym roku, po wypadku, musiał się wycofać, choć był wówczas liderem. Dlatego bardzo chciał wygrać. Udało mu się i zrobił to w wielkim stylu. Ten wynik, przewaga i styl, w jakim Jonas to osiągnął, to oczywiście swoista wiadomość wysłana do Tadeja Pogačara, który zdominował dwie ostatnie edycje Tour de France, mówiąca, że Jonas będzie w lipcu gotowy na kolejny pojedynek. Co ciekawe Vingegaard obrał odwrotną drogę niż większość innych kolarzy, ponieważ najpierw dwukrotnie wygrał Tour de France, a dopiero potem triumfował po raz pierwszy w Paryż-Nicea. Ja w tym sukcesie widzę jednak jedno – ten oznacza, że Jonas niewątpliwie będzie gotowy na Tour de France, a to świetna wiadomość
— opowiadał Christian Prudhomme w rozmowie dla RMC Sport.
Tegoroczne Tour de France rozpocznie się 4 lipca w Barcelonie, a zakończy się 26 lipca 2026 roku w Paryżu. Trasę wyścigu mogą Państwo sprawdzić w naszym serwisie pod tym linkiem.










Wiadomość osobiście przekaże mu dyrektor sportowy hamując samochodem tuż przed nosem Tadeja i doprowadzając do kontuzji kolana…
Link do artykułu
@Bart
Nie powielaj bezczelnych kłamstw Carrery. Politt, Wellens i sam Tadej wielokrotnie mówili, że kontuzji doznał wcześniej w wyniku uderzenia się kolanem o rower podczas etapu z metą na Ventoux.
Kontuzja NIE POWSTAŁA w wyniku tego hamowania. Visma powinna pozwać Carrerę za te oszczerstwa.
Jakość tego nie widzę zeby Jonas zagrazal Tadejowi ale 3 tygodnie jazdy różnie moze byc , ale czysto sportowo Jonas nie ma szans i mysle ze doskonale to wie , nie ta forma.
A więc tak w praktyce wygląda to kombinowanie każdego dnia aby o Tadku było głośno, o którym sam Carrera ostatnio mówił…