W trakcie „sezonu ogórkowego” w kolarstwie szosowym głównie nadchodzą doniesienia odnośnie przyszłorocznych tras wyścigów czy planów gwiazd. Wiele mówiło się o debiucie Remco Evenepoela w brukowanych klasykach, jednak wiemy już, że plany te trzeba wstrzymać przynajmniej na rok.
Belg ma jedno z najbardziej imponujących palmares w peletonie i można by było rzec, że brakuje mu jedynie kolejnych wielkich tourów oraz sukcesu w nieodkrytych jeszcze przez niego klasykach. Przed następnym sezonem menadżer Soudal – Quick Step, Patrick Lefevere, flirtował z ideą startu Evenepoela w belgijskich klasykach czy Mediolan – San Remo:
Remco jest, jakby nie patrzeć, Flandryjczykiem. Często trenuje na tych drogach. Jestem pewien, że kiedyś wystartuje w Ronde
– tłumaczy w rozmowie z La Dernière Heure Patrick Lefevere.
Pierwotnie wydawało się, że Remco jest otwarty na włączenie tego monumentu do swojego kalendarza. Tuż po Tour de France opowiadał o swoich planach i dość niejasno wyraził się w tej kwestii:
Nie planuję poświęcać swoich przygotowań do wielkiego touru dla klasyku. Chciałbym stawiać sobie realistyczne cele. Zawodnicy na poziomie Mathieu van der Poela są ode mnie lepsi we flandryjskich klasykach. No coż, zobaczymy, Na pewno wystartuję, ale czy w przyszłym roku? Tego jeszcze nie wiem
– opowiadał Remco Evenepoel
W ostatnich dniach jednak Belg ostudził zapały swoich kibiców. W rozmowie z Het Nieuwsblad mistrz olimpijski oficjalnie potwierdził swoje domniemane plany na przyszły sezon:
Nie wystartuję w Ronde van Vlaanderen w przyszłym roku. Mediolan – San Remo dalej istnieje wśród potencjalnych opcji, w zależności od mojego wyboru między Paryż – Nicea, a Tirreno-Adriatico. Szczerze powiedziawszy, nie rozmawialiśmy o moim planie w konkretnie ułożony sposób, ale rozmawialiśmy o pomysłach i celach
– mówi w rozmowie z Het Nieuwsblad Belg
Co by nie mówić, lider Soudal – Quick Step zaczyna odsłaniać karty. Z jego wypowiedzi wynika, że bardzo prawdopodobny staje się wariant wystartowania w dwóch wielkich tourach w przyszłym sezonie:
Rok temu ściganie się zarówno w Giro d’Italia, jak i Tour de France nie miało sensu, jeśli chciałem być u szczytu formy podczas igrzysk olimpijskich. Na chwilę obecną, pozostaje nam czekać i zobaczyć, jaka będzie trasa. Jeśli wystartuję w Giro, uniemożliwia mi to ścigania się w Ardenach, na przykład w Strzale Walońskiej czy Amstel. Co do Liège-Bastogne-Liège, to zawsze planuję tam start, tylko jeśli jestem zdrowy
– wypowiedział się Remco Evenepoel.








