Niedzielne Paryż-Chauny było ostatnim wyścigiem w zawodowej karierze Thomasa De Gendta. 37-latek tym samym przeszedł na kolarską emeryturę po 16 latach spędzonych w zawodowym peletonie.
Thomas De Gendt to jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci w kolarskim świecie. 37-letni Belg przez lata dał się poznać jako wybitny uciekinier, niezły góral, świetny pomocnik oraz specjalista od jazdy na czas. Reprezentujący kolejno Topsport Vlaanderen – Mercator (2009-10), Vacansoleil – DCM (2011-13), Omega Pharma – Quick-Step (2014) i Lotto Soudal (2015-24) zawodnik podczas swojej kariery odniósł 17 zawodowych zwycięstw, ale praktycznie każde z nich było na swój sposób wyjątkowe za sprawą tego, że Thomas De Gendt nie zwykł wygrywać w oczywisty sposób.
Przede wszystkim nietuzinkowe ucieczki sprawiły, że w dorobku Belga znajdziemy po 2 etapy Tour de France i Giro d’Italia oraz odcinek Vuelta a España, 5 etapów Volta a Catalunya, 2 odcinki Paryż-Nicea czy po etapie Critérium du Dauphiné, Tour de Suisse i Tour de Romandie. Belg był także najlepszym góralem Vuelta a España w 2018 roku czy (a może przede wszystkim) po kilku pięknych odjazdach zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia w 2012 roku.
Teraz przed 37-latkiem zasłużona kolarska emerytura. „Jak zawsze koniec jednej rzeczy jest początkiem czegoś nowego. Rozglądam się w stronę nowych wyzwań” napisał na Twitterze Belg, który z pewnością pozostanie aktywny w mediach społecznościowych. Te Thomas De Gendt zawsze prowadził bardzo ciekawie.
And just like that a career of 16 years has finished. All i have worked for since i was 10 is now just a memory. Paris-Chauny was my last race as a Pro. But like always, the end of one thing is the beginning of something new. Looking forward to discover new challenges.
— Thomas De Gendt (@DeGendtThomas) September 23, 2024





