Richard Carapaz zrezygnował z udziału w wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024. Reprezentant Ekwadoru nie był w stanie w ostatnim okresie trenować z powodu operacji swojej córki.
Niedługo przed rozpoczęciem tegorocznego czempionatu Richard Carapaz musiał nagle wrócić do swojego rodzinnego Ekwadoru, gdzie jego córkę czekała pilna operacja. Ta zakończyła się pozytywnie, ale 31-letni były mistrz olimpijski czy zwycięzca Giro d’Italia 2019 był tą sytuacją tak zaabsorbowany, że nie był w stanie normalnie trenować i przygotowywać się do zawodów mających miejsce w Zurychu. W obliczu tego Ekwadorczyk podjął decyzję o rezygnacji ze startu w niedzielnym wyścigu.
Byłem zmuszony wrócić do Ekwadoru, aby być przy mojej córce, ponieważ musiała przejść pilną operację. Na szczęście operacja przebiegła pomyślnie. Córka jednak nadal potrzebuje opieki. Ze względu na sytuację rodzinną nie mogłem trenować przez kilka dni. Moja forma również nie jest taka, na jaką Ekwador zasługuje – ani fizycznie, ani psychicznie. Z tego powodu podjąłem decyzję o rezygnacji z udziału w Mistrzostwach Świata 2024 w Zurychu. Reprezentowanie Ekwadoru to jedna z największych przywilejów, ale i obowiązków, jakie mam jako sportowiec. Wszyscy jednak jesteśmy ludźmi, a w naszej karierze sportowej zdarzają się okoliczności, które wykraczają poza sport – zdrowie mojej rodziny jest dla mnie priorytetem
— napisał Richard Carapaz.
Wcześniej z powodu zachorowania na koronawirusa udział w Mistrzostwach Świata odpuścił także inny Ekwadorczyk – Jhonathan Narváez. Tak osłabiona kadra tego południowoamerykańskiego państwa do walki wystawi jedynie trzech kolarzy, a będą to Jefferson Alveiro Cepeda, Jefferson Alexander Cepeda i Jonathan Klever Caicedo.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024:








