Przed Thomasem De Gendtem pożegnanie z Vuelta a España. 37-letni Belg, który należy do dość konserwatywnego pokolenia kolarzy „starej daty”, postanowił jednak przed swoim ostatnim wielkim tourem spróbować nowych sztuczek. Skorzystał m.in. z usług dietetyków Lotto Dstny mocno odmieniając swoje żywienie w ostatnich trzech miesiącach.
Świat sportu stale się zmienia i doskonale wiedzą o tym weterani sportu. Co rusz opracowywane są nowe, potencjalnie lepsze rozwiązania w przeróżnych dziedzinach i dotyczy to także dietetyki. Nie oznacza to jednak, że tradycjonalizm zawsze jest zły, acz pewnych zmian postanowił poszukać 37-letni Thomas De Gendt. Doświadczony Belg przed swoim ostatnim startem w Vuelta a España rozpoczął intensywną współpracę z dietetykami w Lotto Dstny.
Wszystko zaczęło się tuż przed Mistrzostwami Belgii. W naszej grupie na WhatsAppie zapytaliśmy, którzy kolarze chcą skorzystać wodorowęglanu [środka zapobiegającego zakwaszaniu – przyp. red.]. Thomas odpowiedział, że chce, ale wszyscy myśleli, że to żart. Kiedy Thomas przybył na zawody i zobaczył, że nic dla niego nie przygotowaliśmy, powiedział: „Gdzie jest mój wodorowęglan? Odtąd przez 3 miesiące chcę robić wszystko, jeśli chodzi o odżywianie, ponieważ w Vuelcie chcę po raz ostatni pojechać na swoim najlepszym poziomie”. Zaczęliśmy więc wprowadzać nowości do diety Thomasa. Oczywiście to nie tak, że wcześniej jadł źle, albowiem robił to całkiem w porządku. Po prostu pewne aspekty trzeba było ustrukturyzować. Opracowaliśmy plan na przygotowania, wiemy też w jakich dniach będziemy wykorzystywać wodorowęglan. To są dni, kiedy Thomas chce walczyć o zwycięstwo etapowe. Które to etapy? To oczywiście pozostanie tajemnicą
— powiedziała Lara Van Genechten, dietetyczka zespołowa w Lotto Dstny w rozmowie ze Sporzą.
Thomas De Gendt żegna się z wielkimi tourami, a jego wielkim celem jest wygrana etapowa podczas Vuelta a España. Jedną taką już ma, ale dokładając kolejną miałby w swoim dorobku po 2 etapy w każdym z wyścigów trzytygodniowych. Następnie 37-latek rozważy co dalej ze swoją karierą, opcje są albowiem dwie – albo jej zakończenie, albo wyjazd do Azji by jeszcze kilka lat ścigać się na nieco niższym poziomie.









