Od lewej: Sven Vanthourenhout i Rik Verbrugghe / fot. Belgian Cycling

Sven Vanthourenhout, od wielu lat selekcjoner reprezentacji Belgii otrzymał propozycję od UAE Team Emirates by zamienić pracę z kadrą na rolę dyrektora sportowego w bliskowschodnim World Teamie. 43-latek potwierdził to w mediach i obecnie zastanawia się nad swoją przyszłością.

Sven Vanthourenhout, przez lata czołowy kolarz przełajowy, a od 2017 roku selekcjoner reprezentacji Belgii w tej odmianie kolarstwa oraz 2020 roku także główny decyzyjny w kadry szosowej, przez wielu uznawany jest za jednego z ojców sukcesu jaki w Paryżu odniósł Remco Evenepoel. 43-latek przyznał się teraz, że istniał scenariusz, w którym zabrakłoby go na Igrzyskach Olimpijskich – już rok temu wykupić próbowała go drużyna UAE Team Emirates. Teraz Belg wraca do rozmowy.

Nie mogę zaprzeczyć, że jestem oczarowany niektórymi propozycjami ze strony zespołów, o których sam nie myślałem. Kilka było bardzo konkretnych. Już w zeszłym roku otrzymałem ofertę ze strony UAE Team Emirates. Poinformowałem o tym moich przełożonych w Związku i jednocześnie obiecałem, że w 100% skupię się na Igrzyskach, Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata. Po nich, a zatem już niedługo, zasiądę do rozmów z moim obecnym pracodawcą, jak i z zainteresowanymi. Te rozmowy sprawią, że będę znacznie mądrzejszy

— mówił w rozmowie dla HLN Sven Vanthourenhout. Stanowisko w tej sprawie zabrał także przedstawiciel Belgijskiego Związku Kolarskiego.

Naprawdę staramy się zatrzymać go na pokładzie, ale może być też tak, że ma inne ambicje. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale wiemy, że niektóre World Teamy posiadają petrodolary, z którymi nasza federacja nie może konkurować finansowo. Życie trenera reprezentacji jest zupełnie inne niż życie w profesjonalnej drużynie. Do Svena należy rozważenie, jakie inne zalety ma praca trenera reprezentacji w porównaniu z życiem dyrektora sportowego, który nieustannie podróżuje po całym świecie niczym nomad

— mówił prezes Związku Tom Van Damme.

Czas pokaże jaką decyzję podejmie Sven Vanthourenhout. Z pewnością odejście 43-latka wiązałoby się ze sporymi zmianami w belgijskiej federacji, gdzie ten pracuje na stanowisku, które spokojnie można by rozdzielić między kilka innych osób. Belg opiekuje się bowiem kilkoma kadrami – zarówno szosowymi, jak i przełajowymi i nie ogranicza się do pracy wyłącznie z kolarzami elity, ale i jeździ na wyścigi z np. orlikami.

Poprzedni artykułKoniec sagi transferowej wokół Lenny’ego Martineza
Następny artykułVuelta a Burgos 2024: Caleb Ewan wygrywa wymagający finisz
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze