Marc Madiot, szef drużyny Groupama-FDJ, został zaproszony przez RMC Sport do skomentowania wyścigu ze startu wspólnego mężczyzn podczas XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. 65-latek tym samym miał okazję dzielić się ze słuchaczami swoimi emocjami gdy dwóch jego rodaków zdobywało medale, a po srebro sięgał kolarz reprezentujący jego ekipę – Valentin Madouas.
Marc Madiot podczas wielu różnych wyścigów udowadniał, że potrafi całkowicie oszaleć na punkcie występów swoich zawodników. Nie inaczej było w sobotę, gdy jego podopieczny Valentin Madouas najpierw utrzymał się najdłużej spośród wszystkich na kole Remco Evenepoela, a następnie obronił się przed pogonią i wywalczył srebrny medal olimpijski dla gospodarzy. Komentarz wprowadzonego w stan ekstazy Marca Madiota nie miał być może w sobie za wiele merytoryki, ale z pewnością przejdzie do historii tamtejszych mediów. Zapisał się nie tylko głos 65-latka, ale i ten został nagrany przez jednego ze swoich kolegów zajmujących stanowisko dziennikarskie obok.
Dla Twojej rodziny, dla nas wszystkich, dla wszystkich Francuzów!
— to tylko jedne ze słów, które jak mantrę powtarzał przez blisko 2 minuty Marc Madiot.
Vous n’entendrez rien de plus beau aujourd’hui pic.twitter.com/ReiOlyorYl
— Cessieux christophe (@ccessieux06) August 3, 2024
Groupama-FDJ nie ma najlepszego sezonu – jej kolarze odnieśli w tym roku póki co ledwie 12 zwycięstw, w tym jedynie 2 na poziomie World Tour. Wobec tego srebro olimpijskie Valentina Madouasa musiało w obliczu nie najlepszego okresu dla ekipy smakować dla 65-letniego szefa drużyny jeszcze mocniej niż można by się spodziewać.








