fot. UCI

Ochłonęliśmy już po wyścigu mężczyzn i możemy zacierać ręce przed jutrzejszą rywalizacją kobiet. Będzie to spektakl wyjątkowy, bo z szansami na dobry wynik Biało-Czerwonych. Paryż przyzwyczaił się do goszczenia największych gwiazd − teraz przyszedł czas na te kolarskie!

Mężczyźni przetestowali wczoraj paryską trasę wyścigu ze startu wspólnego. Emocjonująca, interwałowa runda poprowadzona po wzgórzu Montmartre dała zawodnikom w kość, a kibicom − również tym zgromadzonym przy trasie − dostarczyła sporo emocji. Kobiety będą ścigały się na dystansie krótszym o 115 kilometrów. Szczegółowo o trasie można przeczytać −> tutaj.

Dzisiejszy wyścig na pewno przejdzie do historii. Po raz pierwszy na w rywalizacji ze startu wspólnego weźmie udział równa liczba kobiet i mężczyzn. Ba, ze względu na rotacje miejsc w innych dyscyplinach kolarskich, pań będzie trochę więcej. Charakter wyścigu pozostanie jednak zbliżony, a niezbyty liczne zespoły poniekąd gwarantują pewną dozę chaosu, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Oczy wszystkich, szczególnie po tokijskiej klapie 3 lata temu, będą zwrócone na Holenderki, jak zwykle przystępujące do rywalizacji w roli faworytek. Zawodniczki Oranje są przygotowany na każdy scenariusz. Demi Vollering radzi sobie w pagórkowatym terenie bardzo dobrze i z pewnością będzie próbować odjazdów na wzgórzu Montmartre. Finisz z okrojonej grupy to natomiast domena Marianne Vos, ale nie można wykluczyć także zwycięstwa Loreny Wiebes — najlepszej sprinterki świata — która będzie miała szansę na olimpijskie złoto w przypadku lekko pasywnego wyścigu. Skład uzupełnia wracająca po kontuzji Ellen van Dijk, która z pewnością pomoże swoim koleżankom w kontrolowaniu wyścigu.

Vollering, Wiebes i Lotte Kopecky na co dzień razem ścigają się w barwach kolarskiego kolosa, Team SD Worx — Protime, jednak na imprezach mistrzowskich są rywalkami. Na marginesie, złośliwi mogliby powiedzieć, że w niektórych wyścigach również przypominają przeciwniczki.

Do dzisiejszej rywalizacji przystąpią jednak w różnych barwach i najprawdopodobniej będą skupione na sobie nawzajem. Wydaje się, że pagórkowata trasa najbardziej sprzyja wspomnianej Belgijce, która nie dość, że wspina się bardzo dobrze, to jeszcze dysponuje rewelacyjnym finiszem. Nie będzie mogła jednak liczyć na takie wsparcie ze strony koleżanek z ekipy, jak Holenderki.

Drużynowej jazdy należy się natomiast spodziewać po Włoszkach, które również mogą grać wieloma kartami. Na starcie stanie bardzo szybka Elisa Balsamo, była mistrzyni świata, a przy wyższym tempie Azzurri mogą postawić na Silvię Persico czy zbudowaną zwycięstwem w Giro d’Italia Women Elisa Longo Borghini.

Na pojedynku najsilniejszych nacji będą starały się korzystać także inne zawodniczki, w tym bardzo mocne Polki. Nie można podchodzić do olimpijskiego wyścigu z kompleksami — Biało-Czerwone mają bardzo dobry skład i mają potencjał na medal. Katarzyna Niewiadoma od lat jest jedną z najlepszych zawodniczek świata, co regularnie udowadnia w etapówkach i wyścigach jednodniowych. Ścigające się na worldtourowym poziomie Marta Lach i Agnieszka Skalniak-Sójka również są w stanie namieszać i niewykluczone, że będą zabierały się w akcje z innymi reprezentantkami najsilniejszych drużyn.

Pośród faworytek należy wymienić również medalistki indywidualnej jazdy na czas — Grace Brown (Australia) i Chloe Dygert (USA). O czołowe lokaty powinny powalczyć też Elise Chabbey (Szwajcaria), Liane Lippert (Niemcy), Niamh Fisher-Black (Nowa Zelandia), Blanka Vas (Węgry), Pfeiffer Georgi (Wielka Brytania), Emma Norsgaard, Cecilie Uttrup Ludwig (Dania), Christina Schweinberger (Austria) czy Juliette Labous (Francja).

Podobnie jak w przypadku wyścigu mężczyzn, kwestia walki o medale będzie otwarta, przez co możemy spodziewać się zaciętej walki i dziesiątek ataków, oby z Biało-Czerwonymi w rolach głównych!

Z Paryża dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk

Poprzedni artykułParyż 2024: Wout van Aert rozbija się w końcówce, Remco Evenepoel celebruje triumf [wideo]
Następny artykułParyż 2024: UCI sypało karami w wyścigu mężczyzn. 5-cyfrowa kwota
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze