fot. Tour de France Femmes

Lorena Wiebes (Team SD Worx-Protime) triumfowała na drugim etapie Tour de France Femmes z metą w Genewie. Holenderka umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej wyścigu. Malwina Mul (Cofidis Women Team) zajęła 9. miejsce. 

Peleton Tour de France Femmes pozostał w Szwajcarii. Drugi etap prowadził z Aigle do Genewy liczył blisko 148 kilometrów. W środkowej części rywalizacji do pokonania było aż pięć górskich premii niższych kategorii – Cote de Chexbres (3,2 km i 5,6%), Cote de Savigny (2,5 km i 5%), Cote de Cossonay (2 km i 6%), Cote de Bougy-Villars (0,9 km i 10,4%) oraz Cote de Mont-sur-Rolle (2,3 km i 6,5%). Z ostatniego podjazdu do mety pozostało prawie 50 kilometrów. Mimo pofałdowanego terenu należało się spodziewać sprinterskiego finiszu.

Na starcie zabrakło dwóch zawodniczek – Brodie Chapman (UAE Team L’IMAD) i Christiny Schweinberger (Fenix-Premier Tech).

Do dwóch pierwszych górskich premii nie utworzyła się żadna ucieczka. Na Cote de Chexbres 3 punkty zgarnęła Cedrine Kerbaol (EF Education-Oatly). Na Cote de Savigny wygrała Marion Bunel (Team Visma | Lease a Bike). Dopiero między dwiema kolejnymi wzniesieniami 4. kategorii ucieczkę zorganizowała pięć zawodniczek: Carlotta Cipressi (Human Powered Health), Ema Comte (Cofidis Women Team), Yuliia Biriukova (Laboral Kutxa – Fundacion Euskadi), Eline Jansen (VolkerWessels Cycling Team) oraz Anouska Koster (Uno-X Mobility).

Czołówka już walczyła o punkty na kolejnej premii górskiej – Cote de Cossonay. Tutaj najlepsza okazała się Ema Comte. Na lotnej premii jako pierwsza finiszował Yullia Biriukova, a zawodniczki z peletonu nie walczyły o pozostałe punkty. Kolarki z czołówki dzieliły się zwycięstwami na poszczególnych premiach. Na szczycie Cote de Bougy-Villars jako pierwsza zameldowała się Anouska Koster. Wówczas w czołówce kręciły jedynie trzy zawodniczki po odpadnięciu Biriukovej i Cipressi.

Bardzo szybko stopniała przewaga ucieczki. Nagle zapas spadł z trzech minut do zaledwie niewiele ponad jednej. Koster, Jansen i Comte rozpoczęły Cote de Mont-sur-Rolle niecałe półtorej minuty przed grupą zasadniczą. Na finiszu o 3 punkty Anouska Koster okazała się lepsza od Emy Comte. Holenderka w klasyfikacji górskiej traciła już jedynie punkt do prowadzącej Oceane Mahe.

Na atak w peletonie zdecydowały się Celia Gery (FDJ United Suez) i Nina Berton (EF Education Oatly), które dogoniły Eline Jansen. Jeszcze za nimi utworzyła się kolejna grupa w składzie: Sarah Van Dam (Team Visma | Lease a Bike), Amanda Spratt (Lidl-Trek) i Sara Casasola (Fenix-Premier Tech). Na zjeździe trzy grupy uciekające połączyły się. Jednak peleton traciła do czołówki jedynie kilkanaście sekund.

Na 40 kilometrów przed metą peleton jechał praktycznie za plecami czołówki. Wówczas ostatnią próbę podjęła jeszcze Ema Comte. W tym momencie z głównej grupy, w której tempo dyktował Team SD Worx – Protime, zaatakowała Riejanne Markus (Lidl-Trek).

Samotnie uciekająca Holenderka wypracowała nawet ponad minutę przewagi. Pracę na rzecz Loreny Wiebes wykonywała nawet Anna van der Breggen. Markus bardzo długo utrzymywała przewagę, ale ostatecznie została doścignięta na niecałe 500 metrów przed metą.

Losy etapu rozstrzygnęły się po sprinterskim finiszu. Po raz drugi najlepsza okazała się Lorena Wiebes. Holenderka z Team SD Worx-Protime triumfowała w żółtej koszulce na ulicach Genewy. Drugie miejsce zajęła Elisa Balsamo (Lidl-Trek), a trzecia finiszowała Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike). Wiebes umocniła się na czele klasyfikacji generalnej. Ma w niej 14 sekund przewagi nad Kim Le Court-Pienaar.

Najlepszą Polką na drugim etapie okazała się Malwina Mul. Reprezentantka Cofidisu uplasowała się na bardzo dobrym 9. miejscu. Dominika Włodarczyk (UAE Team L’IMAD) była 13., Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM) 29., Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM) 74., a Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) była 94. i straciła ponad 7 minut.


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułCircuito de Getxo 2026: Natnael Tesfatsion wygrywa w Hiszpanii
Następny artykułLorena Wiebes: „Jutro będzie trudno utrzymać żółtą koszulkę”
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Lance
Lance

Ale nudy

Leszek
Leszek

Tour de pologne , powtórka

Denzelon
Denzelon

Nie ma pewniejszego typu na sprinterskie etapy jak Wiebes. Przewaga z jaką wygrywa to jakiś kosmos