Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) szlifuje swoją formę przed tegorocznymi mistrzostwami świata na wyścigu Tour de Luxembourg. Trzeba przyznać, że Holender zaczął z „wysokiego C”, ponieważ okazał się najlepszy na 1. etapie i został pierwszym liderem klasyfikacji generalnej.
Holenderski zawodnik był jednym z faworytów do etapowego zwycięstwa na inauguracyjnym odcinku Tour de Luxembourg 2026. Mathieu pokazał, że jego forma już teraz stoi na wysokim poziomie. Najpierw spróbował ataku, gdzie podążył za nim Eike Behrens, a gdy ta akcja nie okazała się skuteczna, Holender poczekał na finisz (umieszczony na lekkim wzniesieniu) i w dobrym stylu sięgnął po etapowy triumf. Mathieu był oczywiście zadowolony ze swojego osiągnięcia, a donosi nam o tym WielerFlits.
Chciałem szybko pokonać podjazd, by odczepić sprinterów, ale było trochę za daleko, by dojechać do mety. Próbowałem po tym dojść do siebie. Søren Kragh Andersen rozpoczął sprint z bardzo dużej odległości. Zmniejszanie tej różnicy bolało, ale miałem jeszcze wystarczająco dużo siły, by wykończyć to w sprincie. Naprawdę czułem ból w nogach, ale najważniejsze to nie myśleć o tym. Pamiętałem finisz sprzed dwóch lat. Jest bardzo trudny i wiem, jak dużo wysiłku wymaga. Jestem tu, aby wygrywać etapy, ale skupiam się też na klasyfikacji generalnej. Dwa lata temu też udało się nam to połączyć. Było blisko na ostatnim etapie. Przed nami jeszcze trudne odcinki, ale z pewnością jest to możliwe
– powiedział Mathieu van der Poel.
W czwartek kolarze zmierzą się z drugim etapem tegorocznej edycji Tour de Luxembourg. Tym razem do pokonania będzie 167 kilometrów, a meta zlokalizowana jest w Junglinster. Spore szanse na kolejny etapowy sukces będzie miał właśnie Mathieu van der Poel.








