Polski Komitet Olimpijski poinformował o zmianie w składzie reprezentacji na sobotni wyścig ze startu wspólnego mężczyzn. Michała Kwiatkowskiego zastąpi rezerwowy Stanisław Aniołkowski!
Po indywidualnej jeździe na czas na igrzyskach olimpijskich w Paryżu Michał Kwiatkowski przyznawał, że w ostatnim czasie robił wszystko, by jak najlepiej przygotować się do sobotniego wyścigu ze startu wspólnego. Dziś Polski Komitet Olimpijski poinformował, że Polak nie przystąpi do rywalizacji!
Do stolicy Francji Polak przyleciał w czwartek, a następnie wziął udział w pierwszej konkurencji najważniejszej imprezy czterolecia, zajmując 23. miejsce. Przed startem wspólnym ponownie udał się na Lazurowe Wybrzeże.
− Tu mamy utrudnione warunki jeśli chodzi o trenowanie. Przed czasówką trenowałem w Wersalu, gdzie można to zrobić, natomiast to nie jest najprostsze. Lepiej wsiąść w samolot, wrócić na Lazurowe Wybrzeże. Wrócę do normalnego reżimu i tak samo wrócę tu, żeby być gotowym na sobotę. O tyle te Igrzyska są dziwne, że ścigamy się u siebie, jakbym jechał na jakiś klasyk do Belgii czy do Francji. Nie jest to egzotyczny wypad i może jest to nawet łatwiejsze do pogodzenia niż w przypadku klasyków
− mówił po zakończeniu czasówki.
− Nie ścigałem się za dużo na wiosnę i wiedziałem, że muszę przygotować szczyt formy na lipiec. Z mojego doświadczenia wiem, że zazwyczaj wyjeżdżam z Tour de France z bardzo dobrymi nogami. Starałem się wykonać wszystko należycie, żeby być tu w najlepszej formie
− dodał.
Powodem decyzji o wycofaniu się z wyścigu jest ból pleców. Przypomnijmy, że nieco ponad tydzień temu Michał Kwiatkowski zakończył rywalizację w Tour de France, w którym reprezentował barwy INEOS Grenadiers.
– Reprezentowanie kraju, zakładanie biało-czerwonych barw, to zbyt ważna sprawa, by robić ją bez pewności, że będę mógł dać z siebie 110%. Po olimpijskiej jeździe na czas zacząłem odczuwać bóle w dolnej części pleców. Jedyną rozsądną decyzją jest przekazanie mojego miejsca w wyścigu szosowym innemu zawodnikowi. Uwierzcie mi, że to wyjątkowo trudna decyzja, by rezygnować z olimpijskich marzeń. Mam jednak przekonanie, że Staszek Aniołkowski jest w dobrej formie, jest profesjonalistą i bardzo poświęcającym się kolarzem. Głęboko wierzę, że przed nim świetny wyścig. Będę trzymał kciuki. Za Staszka i całą reprezentację Polski na igrzyskach w Paryżu
– napisał „Kwiato” w mediach społecznościowych.
W biało-czerwonej koszulce zobaczymy więc Stanisława Aniołkowskiego, który został wybrany rezerwowym zawodnikiem. Polski sprinter od zakończonego w maju Giro d’Italia, gdzie zajął 2. miejsce na jednym z etapów, brał udział w Dwars door het Hageland, mistrzostwach Polski oraz rozegranym niedawno Vuelta a Castilla y Leon.
Dla Aniołkowskiego będzie to debiutancki start w igrzyskach olimpijskich. Wcześniej z orzełkiem na piersi brał udział między innymi w czterech wyścigach elity o mistrzostwo świata.
Rywalizacja o olimpijskie złoto odbędzie się w najbliższą sobotę na wymagającej, 270-kilometrowej trasie, poprowadzonej po pagórkowatym terenie. Wszystko rozpocznie się i zakończy w sercu Paryża − w okolicy Placu Trocadero, który kilka dni temu gościł ceremonię otwarcia igrzysk. Dzień później na krótszej o 110 kilometrów trasie zobaczymy kobiety, w tym trzy Polki: Katarzynę Niewiadomą, Agnieszkę Skalniak-Sójkę oraz Martę Lach.
Z Paryża dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk



![Tour de Pologne 2026: Faworyci zapowiadają ciekawą walkę na królewskim etapie [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Michal-Kwiatkowski-218x150.jpeg)





Słabe… Cały wyścig olimpijski jest słaby…. cała olimpiada jest słaba bardzo
System kontroli typu 'dziel i rządź” oparty na sztucznych podziałach i apoteozie walki zamiast współpracy sie konczy. To jego ostatnie podrygi. Warto nie zasilać niczego strachem czy innymi niskimi emocjami.
Kwiatkowski to dno powinien isc na emeryture nie ma sily i odwagi zeby jezdzic kompromituje Polske ale za to potrafi duzo gadac i opowiadac co to nie narobi
Jak zwykle szalenie „mądre” opinie. Ciekawe, co osiągnęli w życiu ci, co je tak ochoczo wygłaszają …
Maskara „szczyt formy” szczurek z niego i tyle
Mam nadzieję, że inni ludzie w Pana otoczeniu będą mieli więcej wyrozumiałości i gdyby miał Pan kiedyś problem zdrowotny z plecami to nie będą mówić do Pana per „szczurek”.
Szkoda Michała, ale to chyba dla polskiego kolarstwa wyjdzie na dobre. Staszek to przyszłość co pokazał na Giro. Michała nigdy nie przescignie jeżeli chodzi o osiągnięcia ale może być z niego pożytek. Niech się uczy, a to będzie na naukę świetna okazja. Kwiatkowski i tak był pod formą, ale na pocieszenie zapewne wystartuje jeszcze mistrzostwach świata.
Może nawet lepiej ta trasa zbyt łatwa dla kwiato, a jak ma jechać nie na 100% to po co blokować miejsce w kadrze. Staszek jest szybszy i nauczony finiszować bez pomocników a po takich małych hopkach też jechać potrafi.
Zobaczył ze formą słaba i dał sobie spokój.
no to powodzenia Anioł!
Kiepski w czasówce. 23 miejsce na 31 zawodników to raczej kompromitacja. Czarne lata nadchodzą dla polskiego kolarstwa.
Staszek, trzymamy kciuki i powodzenia!
Jechać tylko dlatego żeby zgarnąć pieniądze a później ogłosić że plecy bolą.
Spad