fot. Tour de France

Niespełna 48 godzin po zakończeniu 111. edycji Tour de France Tadej Pogačar znów stanął na najwyższym stopniu podium. Tym razem nie uczynił tego jednak po ciężkiej walce w wielkim wyścigu, albowiem wziął udział w pokazowym kryterium w holenderskim Surhuisterveen. Na podium wraz z nim stanęli Jasper Philipsen i Wout Poels.

Tradycją otoczki Tour de France jest to, że tuż po jego zakończeniu odbywa się wiele pokazowych kryteriów, które przyciągają na start największe gwiazdy dopiero co zakończonej Wielkiej Pętli. Jedne z takich zawodów odbywają się w niewielki, zamieszkanym przez ledwie 6 tysięcy mieszkańców Surhuisterveen. Holenderska mieścina dysponuje jednak sporą siłą w negocjacjach z gwiazdami, albowiem rok temu po wygraną sięgnął tam w koszulce w grochy Giulio Ciccone, a tym razem udało im się przyciągnąć samego Tadeja Pogačara.

Zwycięzca 111. edycji Tour de France, który niedawno ogłosił, że nie weźmie udziału w Igrzyskach Olimpijskich, do Surhuisterveen poleciał specjalnie podstawionym prywatnym odrzutowcem i w eskorcie policji zameldował się na starcie niespełna 48 godzin po zakończeniu Tour de France. Tuż po zawodach Słoweniec w taki sam sposób powrócił do Monako, gdzie na co dzień mieszka.

W holenderskim kryterium  zmierzył się z m.in. z Jasperem Philipsenem, Woutem Poelsem, Bauke Mollemą, Dannym van Poppelem, Bartem Lemmenem, Bramem Weltenem, Marijnem van den Bergiem, Cees Bolem, Elmarem Reindersem, Ramonem Sinkeldamem, Nilsem Eekhoffem czy Dannym van der Tuukiem. Pierwsza dwójka wymienionych stanęła na podium wyścigu, kolejnych dwóch wygrało zaś na trasie specjalne premie.

Poprzedni artykułVuelta a España 2024: Primož Roglič nie stanie na starcie z powodu kontuzji?
Następny artykułDariusz Banaszek zawieszony przez UCI!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze