Komisja Dyscyplinarna działająca przy Międzynarodowej Unii Kolarskiej w związku z incydentem z zeszłorocznego Tour of Denmark podjęła decyzję o zawieszeniu w jakichkolwiek funkcjach Dariusza Banaszka do 23 października 2024 roku oraz odebraniem mu prawa do prowadzenia pojazdów w kolumnie do 17 marca 2025 roku.
Jak czytamy na stronie Międzynarodowej Unii Kolarskiej ichniejsza Komisja Dyscyplinarna od kilku miesięcy prowadziła postępowanie dyscyplinarne wszczęte przeciwko Dariuszowi Banaszkowi. Sprawa dotyczyła niebezpiecznej jazdy dyrektora sportowego ekipy działającej wówczas pod nazwą HRE Mazowsze Serce Polski podczas 5. etapu – jazdy indywidualnej na czas, rozegranej w ramach Tour of Denmark w 2023 roku. Dariusz Banaszek miał po zakończeniu zabezpieczania jednego ze swoich kolarzy wrócić na start i podążać za następnym zawodnikiem, a ponieważ ten już odjechał Dariusz Banaszek postanowił go dogonić. W komunikacie czytamy:
Jechał w sposób brawurowy, wyprzedzając kilku zawodników, samochody ekip i motocykle, aby dogonić kolarza. Jego działania były tym bardziej niebezpieczne, że przeciwległy pas był również wykorzystywany do jazdy na czas z nadjeżdżającymi zawodnikami i pojazdami.
Komisja Dyscyplinarna uznała, że zachowanie Dariusza Banaszka było nie tylko sprzeczne z przepisami o ruchu drogowym (art. 2.2.038 Regulaminu UCI), ale także stwarzało zagrożenie dla innych osób w konwoju wyścigu oraz widzów (art. 12.4.007 Regulaminu UCI). W związku z tym w dzisiejszej decyzji Komisja Dyscyplinarna postanowiła, że Dariusz Banaszek zostanie zawieszony z jakiejkolwiek działalności związanej z kolarstwem do dnia 23 października 2024 roku i nie będzie mógł kierować pojazdem w konwoju wyścigowym do dnia 17 marca 2025 roku. Dariusz Banaszek będzie musiał także przejść kurs bezpiecznej jazdy przed ponownym uzyskaniem zezwolenia na jazdę w konwoju wyścigowym po wygaśnięciu zakazu prowadzenia pojazdów w tymże. Poinformowano także, że w toku postępowania Komisja Dyscyplinarna wydała już środek tymczasowy zabraniający Panu Banaszkowi prowadzenia pojazdu w konwoju wyścigowym od marca 2024 roku.
UCI przypomina, że bezpieczeństwo kolarzy i wszystkich osób obecnych w konwoju wyścigowym i na poboczu drogi jest priorytetem i dlatego nie może tolerować zachowań, które mogą zagrozić bezpieczeństwu podczas zawodów ujętych w jej kalendarzu oraz przypomina wszystkim zainteresowanym stronom o konieczności przestrzegania Regulaminu, gdyż w przeciwnym razie zostaną podjęte działania dyscyplinarne takie jak te wystosowane wobec Dariusza Banaszka.
Decision of the UCI Disciplinary Commission concerning Dariusz Banaszek https://t.co/YGgu0s7rDT pic.twitter.com/nHzqTmiG9T
— UCI_media (@UCI_media) July 24, 2024










#freebanaszek
Alkomatem zbadali?
Polska nie ma szczęścia do dyrektorów sportowych. Albo nie mają pasji do tego sportu (Voster) albo są zwykłymi dzbanami o mentalności oprycha.
Naprawdę polecam przeczytać tekst zamiast powielać zbędne stereotypy i prowokować gównoburzę.
To wina Stosza.
Panie redaktorze Jarosz,
Proszę publicznie (nie wprost) nie poddawać w wątpliwość zasadności badania alkomatem w przypadku osób stwarzających zagrożenia na drodze.
Pan Banaszek sam z mównicy przyznał się pośrednio do spożywania alkoholu (a na pewno uzasadniał zakup alkoholu w celach służbowych).
Przeczytałem artykuł dokładnie, także oryginalny komunikat (tym bardziej, żeby nie polegać na Państwa tłumaczeniach, które przypuszczam w niektórych przypadkach są przepuszczane przez translator internetowy).
A co do dyrekcji ekipy Voster to nałożyłem aktywność wakacyjną niektórych osób (publikowaną w social mediach) z kalendarzem wyścigów i stąd wysnułem taki wniosek.
Z poważaniem,
Pietro
Nie podważam tego, że kontrole alkomatem są ważnym elementem prewencji. Ot w całej sprawie nie ma nawet minimalnej wzmianki na temat roli alkoholu, więc jej wpychanie w dyskusję jest dla mnie prowokacją.
Co do translatorów – robią to redakcje na całym świecie. O ile z angielskiego mogę działać samodzielnie, o tyle już tłumaczenia belgijskich, holenderskich, włoskich, francuskich, hiszpańskich, słoweńskich czy duńskich newsów muszą się na tym opierać – nie wyobrażam sobie posiadania biegłego tłumacza każdego z języków albo omijania tematów w oczekiwaniu na to by przetłumaczyć tłumaczenie anglojęzycznego serwisu.
Co do Vostera to nie wnikam co Pan dostrzegł. Pozdrawiam!
Poruszając się ostatnio po Dolomitach, tylko parę razy widziałem drogowe bydło. Oczywiście KAŻDY pojazd (w znakomitej większości motocykle) z wymienionych, posiadał polskie tablice rejestracyjne. Polskie bydło…
@Pietro…też mi się wydaję, że brakuje ludzi rozgarniętych, obrotnych z pasją. Albo leśne dziadki o mentalności prlowskiego działacza albo tacy, którzy nie potrafią porządnie zebrać tego w kupę. A co do Vostera- akurat szacunek , że z pasji i amatorki narodził się profesjonalny i silny na arenie krajowej team. Wiadomo- jako kibice chcielibyśmy więcej. Było CCC, pewnie długo podbnego nie będzie, choć i tam nie potrafiono wykorzystać dobrego budżetu.
Cały gang Banaszków, to najgorsza choroba na jaką cierpi aktualnie nasze polskie kolarstwo.
Wisi mu to i powiewa
Największy burak polskiego kolarstwa
I bardzo dobrze cwaniakowi…
Zastanawiam się jaki normalny sponsor chce robić interesy z kimś takim?
Witam
pan Banaszek jechał sobie po polsku, bo tak się u nas jeździ.
Tylko że nie wszyscy Polacy prowadzą samochód aż tak niebezpiecznie.
Myślę ze ta kara dużo go nauczy i w przyszłości stwierdzi że został słusznie ukarany i może przyjdzie czas że im za to podziękuje.
Pozdrawiam