Zwycięzca Tour de France nie wystartuje na igrzyskach olimpijskich. Słoweński Komitet Olimpijski przekazał w poniedziałek informację o tym, że Tadej Pogačar nie znalazł się w ostatecznej kadrze.
Już wcześniej pojawiały się przypuszczenia, że Tadeja Pogačara zabraknie na igrzyskach olimpijskich. Słoweński kolarz odczuwa duże zmęczenie po wygranych Giro d’Italia i Tour de France. Oficjalna informacja została przekazana za pośrednictwem mediów społecznościowych olimpijskiej reprezentacji Słowenii.
Men's Cycling Team Selector Unveils Names for Paris Olympics. Unfortunately, Tadej Pogačar will not be among them. He will be replaced by national team colleague Domen Novak. We wish Domen all the best and success.
Once again Tadej, congratulations for Tour de France win! pic.twitter.com/wOEByGzvEC
— Team Slovenia (@TeamSlovenia) July 22, 2024
Rezygnacja ze strony Pogačara może mieć też związek z tym, że na igrzyska nie została powołana jego dziewczyna Urska Żigart. W wyścigu ze startu wspólnego 3 sierpnia w barwach słoweńskiej drużyny pod nieobecność Pogačara wystartują: Luka Mezgec, Jan Tratnik, Matej Mohorić oraz Domen Novak. Kolarz UAE Team Emirates zastąpił swojego kolegę zespołowego.
Tadej Pogačar ma skupić się na starcie na mistrzostwach świata, ale nie sięgnie już po dublet igrzyska i światowy czempionat. Jak już też pisaliśmy wcześniej, Słoweniec nie planuje startu w Vuelta a Espana.










Jak na kraj, który dysponuje dwoma z najlepszych kolarzami na świecie to trochę słaby skład. Ciekawe czemu Roglič nie wystartuje? Z jednej strony trasy niezbyt w jego stylu ale Evenepoel startuje w obu wyścigach.
Teraz będzie odpoczywał. Nikt nie powie „tadej zrezygnował z igrzysk żeby jechać vuelte. Ale mógł powiedzieć np. w trzecim tygodniu TdF swojej ekipie, że jeśli skończy Tour i będzie mocny to nie pojedzie IO i wypocznie, bo jest szansa na historycznego szlema. Decyzję podejmie na ostatnią chwilę razem z ekipą. W zależności od tego jak się będzie czuł. Ale z IO musi zrezygnować, bo tą decyzję musi podjąć już teraz.
Zostawia sobie furtkę. A my za trzy tygodnie zobaczymy że ja ostatecznie zamknie czy otworzy.
Nie będzie Remco, a nawet jeśli to zajechaniu TdF nie miałby szans. Roglic? Pewnie będzie, ale to już nie ten zawodnik. UAE, Visma nie mają kogo wystawić. On czuje że może to zrobić i po prostu chce dać sobie szansę. Dowiemy się za 3 tygodnie.
Może być tak, jak pisze Marcin. Gdyby taka sztuka się udała, to, Panowie, czapki z głów!
btw, raz jest że Urska to dziewczyna, innym razem że żona, to jak w końcu jest 😀 ?
Ani dziewczyna, ani żona – Urska jest narzeczoną Tadeja. 😉
Dajmy spokój z igrzyskami. To żadna impreza w świecie kolarstwa
Może temat Vuelty nie jest jednak definitywnie zamknięty, taka okazja może się więcej nie zdarzyć – Giro wygrane bez wysiłku ze względu na brak poważnych rywali, TdF ani przez momentnie był zagrożony, zmuszony do odrabiania strat, jego największy rywal przyjechał po kontuzji i ze słabym zespołem. Zostaje Vuelta, która jest trudnym wyścigiem, dużo gór, ale znów – jeśli najgroźniejszymi rywalami ma być Roglic i Evenepoel to z całym szacunkiem do nich, nie jest to jakieś mega wyzwanie dla Tadeja i UAE.
A może pragmatycznie wyszło, że nie zdąży się wyczyścić?
@Stefan – to mówisz, że na Giro i TdF żadnych kontroli nie było, dopiero na igrzyskach Tadej by wpadł ))?? Z pewnościa właśnie dlatego się wycofał))
Nie przeszedłby testów antydopingowych?
Igrzyska mają własną komisję antydopingową, Urska pewnie z tego powodu też na Olimpiadzie nie pojedzie. Tadej nie pojedzie Vuelty.
Takie ryzyko, jak się jeździ i bije rekordy największych doppersów „na czysto” 😀