Foto: Giro d'Italia

Filippo Ganna po świetnym przyspieszeniu na ostatnich metrach wygrał 4. etap Tour of Austria. Drugi metę przeciął Diego Ulissi, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. 12. dziś był Rafał Majka.

Piątego dnia rywalizacji podczas Tour of Austria kolarze wjechali na dach wyścigu – położoną na niemal 2500 metrach nad poziomem morza górską premię Hochtor (3,8 km; 6,1%). Niech nikogo nie zmylą jednak jej parametry – była to bowiem tylko poprawka po dużo cięższej wspinaczce na Fuscher Törl (17,5 km; 8,8%), która miała już w pierwszej połowie etapu podzielić stawkę na małe grupki. Ze szczytu do mety pozostawało jednak cały czas prawie 90 kilometrów mniej selektywnego terenu.

Tuż po starcie zaczęła się dość długa i całkiem intensywna walka o znalezienie się w odjeździe dnia. Ostatecznie na czele znalazło się aż 12 kolarzy, a byli to Oscar Riesebeek i Michael Gogl (Alpecin-Deceuninck), Tomáš Kopecký (TDT – Unibet Cycling Team), Samuele Zoccarato (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), Matteo Milan i pierwszy lider tegorocznej edycji Cameron Rogers (Lidl – Trek Future Racing), Alexander Konychev (Team Vorarlberg), Michiel Coppens (BEAT Cycling Club), Matěj Zahálka (Elkov-Kasper), Jarno Grixa (P&S Metalltechnik Benotti), André Drege oraz Storm Ingebrigtsen (Team Coop-Repsol). Grupka z przewagą niespełna 2 minut dotarła do podnóża najtrudniejszej dziś górskiej premii. Z tyłu tempo narzucali koledzy lidera z UAE Team Emirates.

Brak opisu.

Różnice były niewielkie, a to prowokowało także skoki w peletonie. Przeskoku spróbowali Jaka Primožič oraz Jonas Rapp (Hrinkow Advarics) i Philipp Hofbauer (WSA KTM Graz), którzy dość szybko minęli część byłych uciekinierów. Stawka porwała się na strzępy, a jeszcze przed szczytem na czele kręcił już tylko Jonas Rapp i Samuele Zoccarato gonieni przez Philippa Hofbauera. Dalej jechali dwaj zawodnicy Alpecin-Deceuninck, którzy tracili około 2 minut, peleton zaś na szczycie miał zmierzone przeszło 6 minut straty do czołówki.

Na Iselsberg (5,5 km; 5,8%), nieco ponad 40 kilometrów przed metą, Jonas Rapp i Samuele Zoccarato mieli już ponad 2 minuty zapasu nad samotnie jadącym Philippem Hofbauerem i wciąż około 6 minut nad peletonem co sprawiało, że tracący w klasyfikacji generalnej tylko 2:26 Włoch z VF Group – Bardiani CSF – Faizanè był cały czas wirtualnym liderem całego wyścigu.

Kolejne kilometry były prawdziwie morderczą próbą dla dwójki zmęczonych uciekinierów. Ich przewaga topniała w oczach i 15 kilometrów przed metą wynosiła niespełna 2 minuty, a zatem zanosiło się na to, że peleton będzie górą w tym pojedynku. Nie minęło kolejnych kilka tysięcy metrów a po ucieczce nie było już śladu.

W końcówce bardzo mocne tempo narzucali zawodnicy UAE Team Emirates i INEOS Grenadiers. W efekcie zobaczyliśmy finisz na wymęczenie na podjeździe, który bardzo wcześnie rozpoczął Filippo Ganna (INEOS Grenadiers). Znany ze swojej mocy Włoch łatwo zyskał kilka metrów przewagi i sięgnął po pewne zwycięstwo.

Wyniki 4. etapu 73. Tour of Austria:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułW Zawoni ścigać się będą na gravelach
Następny artykułTour de Pologne 2024: Do sieci trafiła trasa, a dokładniej wszystkie miasta etapowe
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze