Sędziowie kolarscy po 7. etapie Tour de France wręczyli prawdopodobnie najbardziej absurdalną karę w historii tego sportu. Przejeżdżający przez rodzinne strony w towarzystwie naprawdę głośnych owacji Julien Bernard otrzymał 200 franków kary za „niestosowne lub niewłaściwe zachowanie podczas wyścigu i niszczenie wizerunku sportu„.
Na ponad godzinę przed najważniejszymi wydarzeniami związanymi z przejazdem faworytów klasyfikacji generalnej 111. Tour de France z 25-kilometrową trasą czasówki pomiędzy Nuits-Saint-Georges a Gevrey-Chambertin mierzył się Julien Bernard – zamieszkujący obecnie tamte tereny 32-letni Francuz z Lidl-Treka. Z zawodnikiem szybko ruszyły kamery, które co rusz pokazywały nam piękne obrazki – głośny doping, a przede wszystkim zatrzymanie się przy rodzinie i pocałunek z żoną oraz dzieckiem. Organizatorzy puszczali z tego filmy na swoje media społecznościowe, telewizje z całego świata wycinały te piękne kadry…
🤩 @JulienBernard17 on home roads!
🤩 @JulienBernard17 à la maison !#TDF2024 pic.twitter.com/I42jlmEc7e
— Tour de France™ (@LeTour) July 5, 2024
🚴🇫🇷 | Julien Bernard rijdt in zijn geboortestreek en neemt alle tijd voor zijn fans en vindt zelfs wat ruimte voor een kus met zijn geliefde. Wat een taferelen! #TDF2024
📺 Koers kijk je via HBO Max pic.twitter.com/myAztqYmBo
— Eurosport Nederland (@Eurosport_NL) July 5, 2024
… i wtedy przychodzą oni – sędziowie. Julien Bernard w protokole po etapie zostaje ukarany grzywną w wysokości 200 franków zgodnie z Artykułem 2.12.007-8.6, czyli „Niestosowne lub niewłaściwe zachowanie podczas wyścigu i niszczenie wizerunku sportu„. Cóż, być może (podkreślam być może), gdzieś poza widokiem kamer 32-letni Francuz zrobił coś nielegalnego. Przecież mogło tak się stać, co nie? Niestety tego nie wiemy, albowiem w protokole jest tylko chłodny wpis i karze i za co została wymierzona. W efekcie cały internet, łącznie z samym ukaranym, odebrali to jako grzywnę za zatrzymanie się na trasie z rodziną, a komentarze nie zostawiają suchej nitki na sędziach.
Przepraszam UCI za zniszczenie wizerunku sportu. Jestem skłonny płacić 200 franków każdego dnia i przeżywać tę chwilę na nowo
— napisał krótko Julien Bernard, a wtórowali mu koledzy z peletonu.
Co za żart. Chyba miałem szczęście kilka dni temu
— dopisał Magnus Cort załączając to wideo:
What a joke. I guess I was lucky when they missed me a couple of days ago 😂 pic.twitter.com/4bHfxCPeyr
— Magnus Cort (@MagnusCort) July 5, 2024
Jedno w tej historii jest pewne – choćby kara została cofnięta i ktoś wyszedł na środek i przeprosił to czasu się już nie cofnie, a taka decyzja z pewnością po stokroć mocniej „zniszczy wizerunek sportu” niosąc się po wszelkich zakątkach internetu. Cóż, brawo jury, podjęliście naprawdę przemyślaną decyzję.
Wszystko o 111. Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji pobocznych
- Relacja z 7. etapu
- Najnowsze artykuły









Jako kibic jestem nawet skłonny zrzucić się na tą karę, żeby móc oglądać takie obrazki na wyścigach…
Sędziowie sami sobie wystawili laurkę, chciałbym napisać o nich to i owo, ale mam zasadę, że leżących się nie kopie.
Ależ to była piękna scena. Pokazała, że zawodnik to nie tylko pionek w grze, ale przede wszystkim człowiek. Sędziowie zepsuli całą radość z uprawiania sportu. Wstydźcie się.
Można prosić o podanie do publicznej wiadomości imiona i nazwiska tych sędziów ?
Chyba się nie wstydzą, a to funkcja jawna i publiczna.
Kogoś całkowicie porąbało…