fot. Tour de France

Tour de France to nie tylko rozgrzewająca do czerwoności walka w klasyfikacji generalnej. Wielka Pętla to także masa pobocznych historii, a na pierwszy plan spośród nich zwykle wysuwają się niesamowite pojedynki sprinterów walczących raz po raz o etapowe skalpy oraz zieloną koszulkę. Kto ma największe szanse zabrać ją w tym roku do domu?

Historia klasyfikacji punktowej sięga 1953 roku, kiedy to jej pierwszym zwycięzcą został Szwajcar Fritz Schaer. W kolejnych latach zestawienie to wygrywali kolarze przeróżnych specjalizacji – były to jednak przede wszystkim największe gwiazdy peletonu takie jak Eddy Merckx (3-krotnie), Sean Kelly (4-krotnie), Dżamolidin Abdużaparow (3 razy) czy w nowszych czasach Erik Zabel (6 razy z rzędu w latach 1996-2001) i wreszcie będący rekordzistą pod względem liczby triumfów Peter Sagan (aż 7 zwycięstw).

W ostatnich dekadach klasyfikacja punktowa stała się niejako zestawieniem najlepszych sprinterów, acz jednocześnie dzięki zabiegom organizatorów ta premiuje nie tylko etapowe triumfy, ale i regularność oraz polowanie na oczka na lotnych premiach. W ostatnich latach dawało to wygrane kolejno Samowi Bennettowi, Markowi Cavendishowi, Woutowi van Aertowi i wreszcie przed rokiem Jasperowi Philipsenowi. Każdego z nich zobaczymy w tej edycji na starcie – kto sięgnie po kolejny triumf? A może będzie nowy zwycięzca?

Jasper D̶i̶s̶a̶s̶t̶e̶r̶  The Master

Do obrony tytułu przystępuje Jasper Philipsen i zdaniem większości, w tym bukmacherów, to właśnie Flamand z Alpecin-Deceuninck jest murowanym faworytem do zwycięstwa. U boku bardzo regularnego i niezwykle szybkiego 26-latka znajdzie się długi pociąg w pełni podporządkowany swojemu liderowi – ostatnim rozprowadzającym Jaspera będzie zapewne ponownie Mathieu van der Poel i żadnemu kibicowi kolarstwa nie trzeba pisać jak świetnie w różnych wyścigach, w tym m.in. rok temu w Tour de France współpracował ten duet. Belgijsko-holenderską parę na dobrej pozycji do finału wyprowadzić będą się starali Søren Kragh Andersen, Robbe Ghys, Jonas Rickaert, Gianni Vermeersch czy Silvan Dillier.

Zagadka Team Visma | Lease a Bike

Wout van Aert udowodnił, że jest w stanie sięgnąć po wygraną w klasyfikacji punktowej gdy tylko zainteresuje się tym zestawieniem. Wielkim atutem 29-letniego Belga jest bowiem nie tylko jego ogromna szybkość, ale i zdolność do jazdy w trudnym terenie oraz w jeździe indywidualnej na czas. To sprawia, że podczas gdy Jasper Philipsen będzie punktował potencjalnie wyłącznie na płaskich etapach to Wout van Aert jest w stanie odrabiać ewentualne straty na nieco trudniejszych odcinkach czy poprzez odjazdy. Największym pytaniem jest jednak nie to czy Belga stać na walkę o ten sukces, a to czy będzie próbował – pierwotnie bowiem ten miał nie jechać 111. Tour de France, a gdy już to czyni to jest ważnym pomocnikiem Jonasa Vingegaarda. Czas pokaże jak będzie wyglądało ściganie i czy Wout van Aert się do niego włączy.

Regularni

Wydaje się, że kluczem do pokonania Jaspera Philipsena będzie nie tylko nadążanie za nim na płaskim, ale i szukanie swojej przewagi na etapach, na których tego może zabraknąć na finiszu na mecie czy lotnej premii. Idealnym kandydatem wydaje się być zatem Mads Pedersen – lider Lidl-Treka rok temu najdłużej walczył z kolarzem Alpecin-Deceuninck, a dodatkowo ma w swoim dorobku już triumf w klasyfikacji punktowej La Vuelta a España. U boku Duńczyka znajdzie się solidny pociąg sprinterski z doświadczonymi Jasperem Stuyvenem, Ryanem Gibbonsem i potrafiącym pracować przez długie kilometry Timem Declercqiem na czele.

Dam sobie rękę uciąć, że o klasyfikację punktową ponownie powalczy także 3. przed rokiem Bryan Coquard. Francuz z Cofidisu ma jeden główny problem – nie wygrywa na poziomie World Tour, ale poza tym jego bardzo mocną stroną jest regularne meldowanie się w czołówkach, czujna jazda i chęć do polowania na każde oczko na lotnych premiach. Bardzo podobnie można by się też wypowiedzieć o Biniamie Girmayu – 24-latek z Intermarché – Wanty co prawda odnosił już sukcesy na poziomie World Tour, ale jego problemem bywa mieszanie się w kraksy i inne losowe zdarzenia, przez które zdarza mu się wypadać z walki. Dodatkowo nie wiadomo czy popularny Bini będzie zawsze finiszował – w składzie jego ekipy znajdziemy także Gerbena Thijssena.

W pewnym sensie do kategorii szybkich, acz wytrzymałych i regularnych można zaliczyć także Michaela Matthewsa (Team Jayco AlUla) i Arnaud De Lie (Lotto Dstny). Wadą tego pierwszego jest to, że zapewne dużo straci na strickte sprinterskich etapach, drugi zaś debiutuje w wielkim tourze i nie wiadomo jak jego ciało zachowa się w drugim czy trzecim tygodniu zmagań.

Najszybsi z najszybszych

Wydaje się, że w nieciekawym położeniu znajdują się wobec powyższych kandydatur inni klasyczni sprinterzy. Rzecz jasna wystrzał formy i wygranie 2-3 etapów może całkowicie odwrócić sytuację, ale na starcie nieco mniejszą szansę dawałbym zawodnikom, których jedyną siłą jest po prostu szybkość na płaskim.

Po swój 35. etapowy triumf na Tour de France przyjeżdża Mark Cavendish, którego pociąg utworzą bardzo solidni Cees Bol, Davide Ballerini, Michael Mørkøv, Yevgeniy Fedorov i Michele Gazzoli. Doświadczenie i mocne wsparcie to także atuty Alexandra Kristoffa, u boku którego w Uno-X Mobility wystąpi m.in. Søren Wærenskjold. Po „30” spośród sprinterów jest także Sam Bennett (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Arnaud Démare wspierany przez młodszego Lucę Mozzato (Arkéa – B&B Hotels), Dylan Groenewegen (Team Jayco AlUla) czy Danny van Poppel (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Nieco młodsi są Fernando Gaviria (Movistar Team), Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious) czy Fabio Jakobsen (Team dsm-firmenich PostNL), a przedstawicielem młodego pokolenia w tym segmencie może być np. 24-letni Marijn van den Berg (EF Education – EasyPost).


To wszystko w temacie przeglądu faworytów klasyfikacji punktowej 111. Tour de France. W najbliższych dniach opiszemy dla Państwa także kolarzy zdolnych do powalczenia w pozostałych zestawieniach pobocznych, a później każdego dnia do przeczytania w naszym portalu będą obszerne zapowiedzi poszczególnych etapów Wielkiej Pętli. Śledźcie Naszosie.pl podczas tego wyścigu – postaramy się zrobić wszystko byście byli na bieżąco z informacjami na temat największej kolarskiej imprezy świata.


Wszystko o 111. Tour de France:

Poprzedni artykułOkolo Slovenska 2024: Anders Foldager z etapem i koszulką lidera
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma przedłużyła kontrakt z Canyon//SRAM Racing!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Andrzej
Andrzej

Bryan Coquard odniósł w swojej karierze dwa zwycięstwa na poziomie World Tour w tym niedawno podczas Tour de Suisse.