fot. Giro d'Italia

O godzinie 11:20 peleton Giro d’Italia miał ruszyć z Livigno na trasę 16. etapu. Start został jednak przełożony o kilkadziesiąt minut, a ostatecznie i tak do niego nie doszło. Skrócony etap rozpocznie się tuż przed 14:00 i poprowadzi po 121-kilometrowej trasie.

Jakiś czas temu informowaliśmy o proteście zawodników, którzy za pośrednictwem CPA – Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych – postulowali za wprowadzeniem protokołu dotyczącego ekstremalnych warunków pogodowych i skrócenie trasy 16. etapu Giro d’Italia.

Odcinek miał zostać rozegrany na dystansie 206 kilometrów z Livigno na szczyt podjazdu pod Monte Pana. Najbardziej problematyczna była jednak wspinaczka pod Umbrailpass, włosko-szwajcarską przełęcz, która na trasie etapu zastępowała Passo dello Stelvio. Kultowy podjazd został zmieniony z powodu prognozowanych złych warunków atmosferycznych.

Nowy „dach wyścigu” nie okazał się jednak łaskawy – na wysokości 2500 metrów nad poziomem morza padał śnieg z deszczem, a temperatura oscylowała w okolicach 0 stopni Celsjusza, podobnie jak w Livigno, skąd mieli wystartować zawodnicy. Jeszcze przed planowaną godziną startu było jasne, że zostanie on opóźniony, jednak ze strony organizatora brakowało konkretnych komunikatów dotyczących przebiegu etapu.

Mówiło się o zatrzymaniu zawodników na Umbrailpass, gdzie mieliby założyć cieplejsze ubrania przed długim zjazdem w stronę płaskiego odcinka. Ostatecznie podjęto jednak inną decyzję.

– Wczoraj odbyło się spotkanie komisji do spraw bezpieczeństwa w złych warunkach pogodowych. Wszyscy – organizatorzy, drużyny, przedstawiciele kolarzy i UCI – zgodzili się na wprowadzenie protokołu na dziś. Opcją pierwszą było przejechanie zaplanowanej trasy. W przypadku deszczu i temperatury około 5 stopni mieliśmy dać kolarzom szansę, by chwilowo zatrzymać wyścig [na podjeździe], a ostatnią opcją, na wypadek ekstremalnych warunków pogodowych, była zmiana trasy. Jako komisja zdecydowaliśmy się na opcję drugą, ale teraz jest to niemożliwe

– mówił Paolo Bellino, dyrektor zarządzający RCS Sport, na antenie Eurosportu.

Włoch przyznał, że organizatorzy uzgodnili z zawodnikami, że ci staną na starcie w Livigno, a następnie przejadą do położonego nieopodal tunelu, gdzie mieli wsiąść do samochodów i autobusów. Tak się jednak nie stało – kolarze co prawda zamknęli się w drużynowych pojazdach, jednak żaden z nich nie zamierzał pojawić się na linii startu, gdzie cierpliwie czekali oficjele.

Ostatecznie widzów transmisji telewizyjnej poinformowano, że start ma nastąpić o godzinie 14:00 w Prato allo Stelvio, skąd do mety pozostanie 121 kilometrów. Oficjalne kanały Giro d’Italia milczą od kilkudziesięciu minut, a kolarze są już w drodze do nowej miejscowości startowej.

Nowy profil 16. etapu Giro d’Italia 2024:

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2024: Kolarze chcą neutralizacji pierwszej części etapu
Następny artykułZmiana planów – zapowiedź 16. etapu Giro d’Italia 2024
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Alek
Alek

Może Rafał :)?